Mistrzostwa świata w RPA to żyła złota dla światowej federacji piłkarskiej. Firma dostanie 3 mld dolarów z reklam czy sprzedaży gadżetów. Będzie jednak musiała wydać 2 mld na organizację imprezy. To, co zostanie, nie trafi jednak do federacji piłkarskich biednych krajów, a zostanie na kontach FIFA.
"Nie jesteśmy bogaci, co prawda na Mistrzostwach Świata zarobimy, jednak to jedyny zysk jaki mamy" - tak tłumaczy brytyjskiemu "Financial Times" dlaczego biedne federacje nie zobaczą ani grosza - Jerome Valcke, sekretarz generalny FIFA. Według niego miliard, który zostanie organizacji po odjęciu kosztów turnieju, to, obok polisy na 650 milionów dolarów, jedyne zabezpieczenie mistrzostw.
Jeśli jednak turniej przebiegnie bez żadnych niespodzianek, to pieniądze trafią do kasy organizacji. FIFA liczy bowiem, że na czysto dostanie miliard dolarów. Mundial w RPA ma bowiem przynieść 3,3 miliarda dolarów zysku ze sprzedaży gadżetów, umów sponsorskich, czy handlu prawami do transmisji. Jednak 1,9 miliarda dolarów pochłoną koszty organizacji imprezy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl