Miliardy z KPO popłyną do Polski
Zaakceptowanie płatności oznacza, że Komisja Europejska może przelać na polskie konto całą kwotę. Ostateczną decyzję w tej sprawie podjął w poniedziałek Komitet Ekonomiczno-Finansowy, organ doradczy UE odpowiedzialny za koordynowanie polityk gospodarczych i finansowych UE, w którym zasiadają eksperci z krajów członkowskich. Wcześniej wniosek polskiego rządu pozytywnie oceniła KE.
Warunkiem wypłacenia 7,9 mld euro (33 mld zł) było m.in. udostępnienie nauczycielom bonów na laptopy. Według KE otrzymało je ponad 500 tys. polskich nauczycieli – przeszło 65 proc. kadry nauczycielskiej. Zakupiono także 88 tramwajów dla Krakowa, Poznania i Wrocławia.
W związku z przedostatnim wnioskiem o płatność Polska przyjęła również ustawę o działalności kosmicznej, która ma promować wykorzystanie danych satelitarnych, a także przeprowadziła nowelizację ustawy Prawo energetyczne, która wprowadziła jednolity zbiór zasad przyłączania do sieci elektroenergetycznej.
Ostatni wniosek do KPO
Polska szykuje się do złożenia ostatniego wniosku o płatność na kwotę 54 mld zł (12,7 mld euro). Jak powiedział w zeszłym tygodniu w Brukseli wiceminister funduszy Jan Szyszko, pieniądze te napłyną do Polski na przełomie roku i zostanie z nich sfinansowana budowa schronów. Będzie to wniosek na rekordowo dużą sumę; do tej pory największa transza trafiła do Polski w grudniu 2024 r. i wyniosła 40 mld zł (9,4 mld euro).
Unijny fundusz odbudowy powołany w odpowiedzi na pandemię COVID-19 dobiega końca - do końca sierpnia państwa członkowskie miały czas na zrealizowanie reform zapisanych w ich planach krajowych, a do końca września mogą złożyć ostatni wniosek o płatność z niego.
Jako pierwsze informacje o decyzji Komitetu podało Polskie Radio.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
