Dziennik.pl logo

Ponad 200 tys. zł jednorazowo na dziecko? Proponują rewolucyjne zmiany od 2027 roku

37 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Praca, albo dzieci? Rekordowy skok aktywności zawodowej kobiet w Polsce ratuje rynek pracy. Ale potrzeba lepszych warunków dla matek i ojców
Ponad 200 tys. zł do ręki zamiast 800 plus. Proponują rewolucyjne zmiany od 2027 roku/Forsal.pl
Eksperci z Klubu Jagiellońskiego proponują rewolucyjne zmiany w polityce rodzinnej, które - ich zdaniem - mogłyby zmienić niekorzystny trend demograficzny w Polsce. To ponad 200 tys. zł po urodzeniu dziecka zamiast 800 plus i "babciowego". Pieniądze miałyby pochodzić m.in. z likwidacji 13. i 14. emerytury.

Jak zauważają autorzy propozycji Paweł Musiałek i Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego, że obecna polityka nie zmieniła zbliżającej się demograficznej. W pierwszym półroczu 2026 r. urodziło się zaledwie ok. 115 tys. dzieci, a ubytek naturalny sięgnął ok. 95,5 tys. osób.

Cała kwota wsparcia na raz

Eksperci uważają, że bardziej skuteczne może okazać się inne podejście. Zamiast comiesięcznych przelewów państwo powinno wypłacić rodzicom całe wsparcie zaraz po narodzinach dziecka. To kwota w wysokości 208,8 tys. zł, która - ich zdaniem - mogłaby realnie wpłynąć na decyzje o powiększeniu rodziny, ponieważ pozwoliłaby sfinansować wkład własny na mieszkanie, spłacić część kredytu hipotecznego czy kupić większy samochód. W przypadku rodziców decydujących się na kolejne dzieci ta suma pozwoli np, na zmianę mieszkania na większe.

Autorzy tłumaczą, jak wyliczyli taką sumę. To dokładna równowartość kwoty, na jaką rodzice mogą liczyć w ciągu 18 lat od urodzenia dziecka z tytułu 800 Plus (172 800 zł) i "Aktywnego Rodzica"” (36 000 zł). "Wydamy te same pieniądze, ale być może efektywniej" - napisali.

Skąd finansowanie programu?

W 2025 roku na Program 800 Plus z budżetu wydano 62,8 miliarda złotych, a na "Aktywnego Rodzica" – 6,2 miliarda. "Jednorazowa wypłata świadczenia 200 000 Plus dla wszystkich urodzonych w minionym roku dzieci obciążyłaby budżet kwotą 49,5 miliarda, które państwo musiało wypłacić "z góry" w miejsce rozłożonych na 18 lat zobowiązań" - uważają autorzy.

Skąd pieniądze na to? M.in z 13. i 14. emerytury. Na ich sfinansowanie zaplanowano w tym roku aż 33 miliardy złotych. Przeciwko tej wspólnej inicjatywie Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości Klub Jagielloński protestował już w 2019 roku. - przypominają autorzy.

Klasyfikacja budżetowa 2027. Nowe rozporządzenie z komentarzem eksperta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEkstremalne upały w Niemczech. Skala zgonów zaskoczyła naukowców »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj