Dziennik Gazeta Prawana logo

Bielecki odchodzi z Pekao. Do rządu?

24 listopada 2009, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jan Krzysztof Bielecki odchodzi ze stanowiska szefa Pekao SA. Drugim co do wielkości bankiem w Polsce kierował przez sześć lat. Były premier nie podał powodów swojej decyzji. Mówi się o walkach na szczytach władzy w banku, ale i o politycznych ambicjach Bieleckiego, który miałby zastąpić Donalda Tuska, gdyby ten został prezydentem.

, jeden z najbardziej znanych szefów banków, , Jan Krzysztof Bielecki, zdecydował się odejść ze stanowiska, które dawało mu zarobki rzędu

Nie wiadomo, jakie były powody tej decyzji. Według gazety.pl, Bieleckiego do odejścia mogła skłonić , jaką toczył z nim od kilkunastu miesięcy jego najbliższy współpracownik Luigi Lovaglio.

Ale nie od dziś mówi się, że Bielecki może planować . Były premier przyznał niedawno w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że rozważa taką możliwość. Człowiek, który przez sześć ostatnich lat kierował bankiem obsługującym pięć milionów klientów, jest także przyjacielem i doradcą premiera Donalda Tuska. Mówi się, że , by radzić się go w wielu bieżących sprawach. To on właśnie, jak się mówi, po wybuchu afery hazardowej miał zasugerować Tuskowi odwołanie wicepremiera Grzegorza Schetyny.

Bielecki ma odejść ze stanowiska z dniem , czyli na kilka miesięcy przed końcem kadencji całego zarządu.

Szef klubu PO Grzegorz Schetyna nie sądzi, by odejście Jana Krzysztofa Bieleckiego z funkcji prezesa Pekao S.A. wynikało "z ". Według Schetyny, w tej chwili decyzja Bieleckiego nie będzie miała wpływu na politykę, a jak będzie w przyszłości, dopiero zobaczymy.

Schetyna powiedział w TVN24, że nie zna powodów rezygnacji byłego premiera z pracy w zarządzie Pekao S.A. "To tajemnice korporacji, włoskiego banku, także zostawiam to sektorowi bankowemu" - dodał.

Szef klubu PO nie sądzi, by decyzja o odejściu Bieleckiego z banku miała jakiś . "Czy będzie miało (wpływ) w przyszłości, to zobaczymy. Nie sądzę, by ta dzisiejsza decyzja wynikała z jakiegoś politycznego podtekstu" - powiedział.

Pytany, czy Bielecki będzie kandydatem na lidera partii bądź rządu odpowiedział: ", dotychczas zajmował się wielkim biznesem, dzisiaj to dobre pytanie do Jana Krzysztofa Bieleckiego".

Inny polityk PO Rafał Grupiński powiedział, że nic o tym nie wie, aby ktokolwiek chciał . "Zresztą on od kilkunastu lat jest związany z biznesem, bankowością, nic nie wiem o tym, aby chciał wracać do polityki" - powiedział.

Jan Krzysztof Bielecki był ekspertem ekonomicznym NSZZ "Solidarność". W stanie wojennym działał w podziemnych strukturach związku. W 1989 r. był jednym z założycieli Gdańskiego Towarzystwa Społeczno-Gospodarczego Kongres Liberałów. Od lutego 1990 r. zajmował miejsce w Prezydium Kongresu Liberalno-Demokratycznego.

Od kwietnia 1994 r. był - po połączeniu się UD i KLD, a w latach 1989 - 1993 posłem. W grudniu 1990 r. został powołany na urząd premiera. Po wyborach w październiku 1991 r. złożył dymisję. W rządzie Hanny Suchockiej był ministrem ds. integracji europejskiej i pomocy zagranicznej. W grudniu 1993 r. został , a w październiku 2003 r. objął funkcję prezesa w banku Pekao S.A..

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj