Dziennik Gazeta Prawana logo

Stopy procentowe w dół? Glapiński zapowiada ruch. Kredytobiorcy czekają z nadzieją

5 maja 2025, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Glapiński Adam
Stopy procentowe w dół? Glapiński zapowiada ruch. Kredytobiorcy czekają z nadzieją/PAP Archiwum
We wtorek rozpocznie się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które może przynieść decyzję o obniżce stóp procentowych. Po ostatnich wypowiedziach prezesa NBP Adama Glapińskiego, wielu ekonomistów spodziewa się zmiany. To pozytywny sygnał dla osób spłacających kredyty – niższe stopy oznaczają mniejsze raty.

We wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Obecnie główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna, wynosi 5,75 proc. Rada utrzymuje ją na tym poziomie od października 2023 r.

Co prawda w kwietniu RPP nie zmieniła stóp procentowych, jednak na możliwość ich obniżenia w najbliższym czasie wskazał prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu Rady. Ocenił, że może to nastąpić zarówno w maju, jak i w czerwcu, i w lipcu. Podkreślił, że jego zdaniem nie powinien być to cykl obniżek, a jednorazowe dostosowanie do niższej inflacji.

Stopy procentowe w dół? Glapiński zapowiada ruch. Kredytobiorcy czekają z nadzieją

Można by powiedzieć żartobliwie, że przychodzę jako gołąb na czele innych gołębi. Rada zmienia stanowisko na takie bardziej gołębie, czyli oczekuje, że sytuacja będzie zmieniać się w kierunku obniżania stóp procentowych - powiedział Glapiński.

Nie wykluczył też, że jeśli powtórzą się pozytywne dane, m.in. dynamika wzrostu płac będzie wolniejsza, to złoży wniosek o obniżkę stóp procentowych. Wskazał, że w tym roku, w scenariuszu optymistycznym, mogłoby dojść do dwóch obniżek stóp, każda po 0,5 pkt proc.

Wcześniej od dłuższego czasu prezes NBP przekonywał, że m.in. z powodu podwyższonej inflacji nie ma przestrzeni do zmiany stóp procentowych. Zwracał uwagę, że w warunkach trwającego ożywienia gospodarczego, szybkiego wzrostu płac i luźnej polityki fiskalnej, RPP musi prowadzić politykę pieniężną tak, aby nie dopuścić do utrwalenia się inflacji na podwyższonym poziomie.

Odnosząc się do sugestii Glapińskiego minister finansów Andrzej Domański zauważył, że ciszy go "gołębi zwrot" prezesa NBP. Wiemy jakie są konsekwencje niższych stóp procentowych, łatwiej inwestować. Niższe stopy procentowe są dobre dla gospodarki, są dobre dla gospodarstw domowych, które spłacają kredyty lub planują zaciągać nowe kredyty (...) - powiedział Andrzej Domański.

Ekonomiści zgodni: Obniżka stóp coraz bliżej

Ekonomiści banku Santander uważają, że na najbliższym posiedzeniu RPP "najprawdopodobniej przejdzie od słów do czynów w kwestii wznowienia obniżek stóp procentowych". "Po RPP spodziewamy się obniżki stóp od razu o 50 pb i komunikacji, że nie jest przesądzone, że to ruch otwierający dłuższą serię działań. Z wypowiedzi po kwietniowej decyzji można było wyczytać, że obniżka w maju jest niemal przesądzona a o jej skali miały zadecydować dane. Te (m.in. dalsze hamowanie płac) okazały się, w naszej ocenie, sprzyjać większemu ruchowi" - napisali przedstawiciele Santandera.

Według ekonomistów ING Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej w maju złagodzi politykę pieniężną. "Spodziewamy się cięcia stóp o 50 bp w maju i 125 pb w całym roku" - zaznaczyli w komentarzu do danych o inflacji w kwietniu.

Także analitycy PKO BP spodziewają się pierwszej obniżki stóp procentowych w maju. "Postępująca dezinflacja, korzystne perspektywy inflacyjne oraz słabe wyniki gospodarki w I kw. 2025 r. przesądzają naszym zdaniem o obniżce stóp procentowych na posiedzeniu w maju, przy wysokim prawdopodobieństwie, że będzie to redukcja w skali 50 pb" - napisali w komentarzu po danych o inflacji.

Bardzo podobny pogląd na temat szans na obniżkę stóp procentowych mają ekonomiści Banku Pekao. "Kwietniowa inflacja, razem z dość słabymi, odczytami z polskiej gospodarki realnej (przemysł, sprzedaż detaliczna, budowlanka) będzie stanowić wystarczający argument dla RPP do cięcia stóp na majowym posiedzeniu, w naszym przekonaniu o 50 pb" – stwierdzili eksperci Pekao.

Rynek finansowy nie czeka na formalną obniżkę, uwzględnia ją m.in. w spadających stawkach WIBOR, które są podstawą do oprocentowania kredytów o zmiennej stopie procentowej.

To dobra informacja przede wszystkim dla kredytobiorców. Osoby mające kredyty hipoteczne o zmiennej stopie procentowej już przy najbliższych aktualizacjach harmonogramów spłat odczują realne obniżenie rat. To nie tylko ulga dla domowych budżetów – to także impuls, który może pozytywnie wpłynąć na popyt i decyzje zakupowe w kolejnych miesiącach - ocenił Andrzej Łukaszewski z Credipass.

Według Tomasza Tondery, partnera EY-Parthenon, obniżki stóp procentowych przez RPP mogą poprawić dostępność finansowania i płynność na rynku nieruchomości. Obniżony koszt obsługi długu poprawi rentowność projektów i pomoże zniwelować różnicę oczekiwań kupujących i sprzedających.

Oczekiwane obniżki stóp procentowych przez rodzimą Radę Polityki Pieniężnej mogą być prawdziwym punktem zwrotnym dla rynku mieszkaniowego. Bez wątpienia wpłyną na wzrost zdolności kredytowej gospodarstw domowych, co powinno pobudzić popyt na rynku mieszkaniowym, który nieco zmalał po zakończeniu rządowych programów wspierających. Analitycy Zespołu Analiz Ekonomicznych EY oceniają, że w wyniku spowolnienia gospodarczego, będącego konsekwencją wprowadzenia ceł, średnioroczna inflacja w Polsce może być niższa o około 0,4 proc. w bieżącym roku i nawet 1,5 proc. w roku przyszłym - ocenił w komentarzu dla PAP Biznes Tondera.

Ekspert wyliczył, że spadek stóp procentowych o pół punktu procentowego może poprawić zdolność kredytową przeciętnego gospodarstwa domowego o kilka procent. Zauważył, że do niedawna stawka WIBOR 3M, najczęściej wykorzystywana do określania ceny kredytu w złotych, wynosiła 5,8 proc. Po powiększeniu o marże banku w wysokości 2,5 proc. otrzymywaliśmy całkowity koszt kredytu na poziomie 8,3 proc. W efekcie inwestor otrzymywał negatywną dźwignię finansową, gdzie koszt kredytu przewyższał oczekiwany zwrot z inwestycji - powiedział Tondera.

Ministerstwo Finansów obniżyło oprocentowanie obligacji oszczędnościowych o terminie zapadalności 3-letnim i dłuższym. "Korekta oprocentowania w maju ma na celu dostosowanie oferty obligacji oszczędnościowych do bieżących warunków rynkowych. Wiąże się to z niewielką obniżką oprocentowania obligacji o zapadalności 3 lata i powyżej (...)" – wskazał, cytowany w komunikacie MF, wiceminister finansów Jurand Drop.

Na kwietniowym posiedzeniu RPP nie zmieniła stóp procentowych. Główna stopa NBP, referencyjna, nadal wynosi 5,75 proc., stopa lombardowa wynosi 6,25 proc. w skali rocznej. Stopa depozytowa została utrzymana na poziomie 5,25 proc., stopa redyskontowa weksli NBP wynosi 5,80 proc. w skali rocznej, a stopa dyskontowa weksli - 5,85 proc. w skali rocznej. Ostatni raz RPP obniżała oprocentowanie w banku centralnym w październiku 2023 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj