Inwestorzy dobrze oceniają polską gospodarkę, dlatego kupują nasze obligacje - wskazali analitycy. Obecnie oprocentowanie 10-letnich papierów wynosi 4,8 proc. Analitycy uważają, że w najbliższym czasie ich oprocentowanie może rosnąć, ale nieznacznie.. Starszy ekonomista Banku Pocztowego Piotr Łysienia powiedział PAP, że polskie obligacje - biorąc pod uwagę to, co aktualnie dzieje się w Europie - są alternatywą dla wielu inwestorów, którzy poszukują rentownych i bezpiecznych obligacji. Dodał, że obecnie oprocentowanie polskich obligacji znajduje się w okolicach minimów obserwowanych w latach 2005-2006. - podkreślił.
Obecnie polskie dziesięciolatki są wyceniane na 4,8 proc. Tymczasem rentowność hiszpańskich czy włoskich papierów o takiej samej zapadalności wynosi odpowiednio 5,7 proc. oraz 5 proc. - mówił Łysienia. Wyższe oprocentowanie papierów krajów południa Europy teoretycznie powinno skłaniać inwestorów do ich zakupu, gdyż da się na nich więcej zarobić. Tak się jednak nie dzieje, bo - jak wyjaśnia Łysienia - w przypadku Hiszpanii czy Włoch istnieje ryzyko, że inwestorzy nie odzyskają swoich pieniędzy, tak jak to było w przypadku Grecji.
Łysienia jest zdania, że nowe założenia rządu do projektu przyszłorocznego budżetu nie wpłynęły negatywnie na postrzeganie polskiej gospodarki przez inwestorów, a co za tym idzie na oprocentowanie naszych papierów. - stwierdził.
Według wstępnych rządowych założeń do projektu przyszłorocznego budżetu deficyt ma wynieść nie więcej niż 35,6 mld zł, wzrost gospodarczy - 2,2 proc. Projekt zakłada też, że realny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej wyniesie 1,9 proc., planowane jest utrzymanie zamrożenia funduszu wynagrodzeń we wszystkich jednostkach państwowej sfery budżetowej. Inflacja ma wynieść 2,7 proc., a wzrost zatrudnienia w gospodarce - 0,2 proc. W stosunku do założeń budżetowych sprzed kilku miesięcy wskaźniki dotyczące wzrostu gospodarczego, wzrostu zatrudnienia czy realnych płac zostały skorygowane w dół.
Analityk rynków finansowych Banku Pekao Arkadiusz Urbański powiedział, że oprocentowanie włoskich i hiszpańskich papierów w ostatnim czasie spadło. Wzrosło natomiast oprocentowanie papierów, np. Niemiec, które sięga 1,6 proc. - powiedział. Dodał, że to efekt zapowiedzi Europejskiego Banku Centralnego, który ma skupować papiery zagrożonych krajów. - wskazał.
W czwartek prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi zapowiedział, że w ramach walki z kryzysem i ratowania wspólnej waluty EBC będzie bez ograniczeń ilościowych skupował krajowe obligacje krótkoterminowe, o terminie zapadalności do trzech lat. Prowadzony przez EBC program skupowania na rynku wtórnym papierów krajów południa strefy euro, zwłaszcza Hiszpanii i Włoch, ma służyć obniżeniu rekordowych kosztów obsługi długów tych dwóch państw i poprawić sytuację całej strefy euro.
Urbański, odnosząc się do polskich papierów, powiedział, że mimo zmiany nastawienia Rady Polityki Pieniężnej i spodziewanej obniżki stóp procentowych jeszcze w tym roku, nie wpłynie to na oprocentowanie papierów o krótszej zapadalności. - ocenił.
Dodał, że zmiana założeń do projektu budżetu będzie negatywnie oddziaływać na polskie papiery o dłuższej zapadalności. Dodatkowo na nasze dziesięciolatki wpływać będzie też sytuacja na rynkach globalnych. - mówił.