Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna o Grecję osłabia złotego

19 maja 2011, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nie pomagają słowa Marka Belki czy członków RPP o przyszłych podwyżkach stóp procentowych. Złoty będzie się osłabiał wobec dolara i euro przez wielki spór w euro strefie. Odchodzący szef ECB ani myśli się bowiem zgodzić, wbrew przywódcom państw Unii, na manipulacje przy greckim długu.

Opublikowane wczoraj zapiski z kwietniowego posiedzenia FED pokazały, że członkowie tego gremium sporo uwagi poświęcili dyskusji nt. strategii wychodzenia z obecnej ultra-liberalnej polityki. Stwierdzono, iż sprzedaż aktywów zgromadzonych przy okazji programów QE powinna być prowadzona stopniowo – nawet, pierwszym ruchem może być podwyżka stóp procentowych. Oczywiście natychmiast zastrzeżono, iż nie oznacza to, że FED byłby gotowy do podjęcia takich działań w najbliższym czasie. Rynek odebrał te słowa jako sygnał, że na program QE3 raczej nie ma co liczyć – zresztą większość członków FED uznała to za mało realne, chyba, że pespektywy gospodarcze znacząco by się pogorszyły. Tyle, że co można nazwać „znaczącym pogorszeniem”?

Ostatnie dane makro jakie napływają z USA zaczynają budzić obawy – ale czy będą one na tyle wystarczające, aby skłonić członków FED do utrzymania „gołębiego” nastawienia, od którego sami zdają się powoli odchodzić? To w najbliższym czasie może być jedno z kluczowych zagadnień warunkujących przyszłą koniunkturę na rynkach finansowych – zwłaszcza, gdyby dane napływające z USA były dalej rozczarowujące. Kilka istotnych publikacji poznamy już dzisiaj – o godz. 14:30 cotygodniowe dane z rynku pracy, a o godz. 16:00 odczyty dynamiki sprzedaży domów na rynku wtórnym, indeks aktywności sektora wytwórczego w Filadelfii, a także wskaźniki wyprzedzające w gospodarce – bardziej szczegółowo piszę o nich w subiektywnym kalendarzu makro. Poza tym zwracam też uwagę na dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) i popołudniowe wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego.

Czy szef ECB nawiąże do tematu Grecji? Niewykluczone, zwłaszcza, że ta kwestia cały czas zajmuje czołówki depesz agencyjnych. Dzisiejszy Financial Times donosi, jakoby J.C.Trichet był wściekły na szefa Eurogrupy, że ten nie skonsultował z nim poniedziałkowego pomysłu „reprofilingu”, czyli negocjacji zmierzających do wydłużenia czasu spłaty greckiego długu. ECB obawia się, że rynki odbiorą to jako sygnał zbliżającej się rzeczywistej restrukturyzacji długu Grecji i jest temu przeciwny. To sprawia, że kurs EUR/USD który wcześniej wzrósł w okolice 1,43 po lepszym zamknięciu się Wall Street, a także za sprawą doniesień prasowych, jakoby w ostatnich dniach Chińczycy kupowali hiszpański i włoski dług, zniżkował po otwarciu sesji europejskiej w okolice 1,4250. To jednak nie szkodzi zbytnio złotemu, który został dzisiaj nieco wsparty przez słowa szefa NBP. Prof. Marek Belka przyznał, że możliwe są dalsze podwyżki stóp procentowych, a złoty ma potencjał do umocnienia. Zaznaczył jednak, iż impuls inflacyjny zaczyna się wyczerpywać i tym samym podwyżek stóp nie powinno być zbyt wiele – to jednak inwestorzy zdaje się zignorowali.

EUR/PLN: Kurs powrócił wczoraj wieczorem poniżej 3,92 i dzisiaj rano widać, że rejon ten ponownie spełnia rolę oporu. Nie wiadomo jednak, czy widoczna od rana przecena EUR/USD nie osłabi nam złotego. Tym samym nie można wykluczyć, że kurs wróci nam w okolice 3,93, gdzie można umiejscowić silny opór.

USD/PLN: Dolar zdołał powrócić wczoraj wieczorem poniżej poziomu 2,75, ale dzisiaj za sprwą spadającego EUR/USD powrócił ponad ten poziom. To może być sugestia, że szanse na zejście w okolice 2,70-2,72 w tym tygodniu oddalają się i trzeba uwzględnić możliwość powrotu w powyżej 2,77.

EUR/USD: Od wczoraj widać, że rynek zaczyna mieć problemy z trwalszym wyjściem ponad strefę oportu 1,4280-1,4300, co może być sygnałem, że perspektywa zwyżki w okolice 1,44 zaczyna się oddalać. Jeżeli dojdzie do złamania wsparcia na 1,42, to będzie to sygnał powrotu do spadków z celem poniżej 1,40 w przyszłym tygodniu.

GBP/USD: Wczoraj funtowi zaszkodziły „gołębie” zapiski z posiedzenia Banku Anglii, dzisiaj niewiadomą pozostaje odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w kwietniu o godz. 10:30. Widać jednak, że rynek zachowuje się zgodnie z sygnałami analizy technicznej, które wskazywały, że spadek poniżej 1,6230 prędzej czy później będzie oznaczał ruch w stronę 1,60. Jeżeli dzisiaj złamiemy wczorajsze minimum w okolicach 1,61, to droga do w/w poziomu będzie otwarta. Opór to rejon 1,62.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj