Nieoficjalną informację PAP potwierdził rzecznik szefa Solidarności Wojciech Gumułka. Związkowe doniesienie jest adresowane do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Związkowcy uważają, że doszło do naruszenia zasad dialogu społecznego, a także do utrudniania działalności związkowej.

Reklama

Projekt budżetu został przyjęty przez rząd w miniony czwartek - znacznie wcześniej niż w latach ubiegłych, co wiąże się z rozpoczynającą się w połowie roku polską prezydencją w UE oraz jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Wcześniej, 5 kwietnia, Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu budżetu.

Związkowcy, powołując się na ustawę o Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego, argumentują, że związki nie miały czasu na ocenę materiału i wypracowanie stanowiska. Tymczasem resort finansów zaproponował, by prace nad projektem zakończyć w Komisji do 27 kwietnia.

"Stanowisko rządu RP uniemożliwiło wypracowanie konsensusu w zakresie tych zagadnień przez partnerów społecznych na forum Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Wykluczyło to jakąkolwiek możliwość wypracowania i ujęcia propozycji strony reprezentującej pracowników do założeń do projektu budżetu państwa" - napisali związkowcy do prokuratury, odnosząc się do przyjęcia założeń projektu już na początku kwietnia.

W tej sytuacji propozycję ministerstwa, by konsultacje w sprawie projektu budżetu zakończyć jeszcze przed końcem kwietnia, związek uznał za bezprzedmiotową. Według "S", ustawowe terminy konsultacji może zmienić tylko sama Komisja Trójstronna, a nie poszczególni jej członkowie. Związkowcy podkreślają, że - zgodnie z przepisami - konsultacje wstępnych prognoz wielkości makroekonomicznych, będących podstawą tworzenia budżetu, powinny odbywać się między 10 a 30 maja.

Według przedstawicieli "S", właściwy tryb konsultacji założeń do projektu budżetu ma dla partnerów społecznych fundamentalne znaczenie, bo na tej podstawie wypracowują oni swoje propozycje dotyczące m.in. wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wzrostu emerytur i rent. Wskazują, że dopiero efektem konsultacji na ten temat powinien być właściwy projekt budżetu.

Według związkowców, skrócenie terminów konsultacji w praktyce wykluczyło możliwość ujęcia propozycji partnerów społecznych w założeniach do projektu budżetu państwa. "S" argumentuje, że także kwietniowa propozycja resortu finansów, by przed końcem kwietnia odbyły się również negocjacje dotyczące wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w budżetówce, płacy minimalnej oraz waloryzacji emerytur, oznaczała praktyczną rezygnację z negocjacji tych wskaźników w Komisji Trójstronnej.

Przyjęty przez rząd 5 maja projekt budżetu państwa na 2012 r. przewiduje m.in. deficyt w maksymalnej wysokości 35 mld zł, podwyżki dla nauczycieli i zamrożenie płac w budżetówce. Zgodnie z piątkową informacją resortu finansów, przyjęty przez rząd projekt przekazano do Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych.

Reklama

Rząd przewiduje w projekcie, że dochody budżetu wyniosą 292,7 mld zł, zaś wydatki nie będą wyższe niż 327,7 mld zł. Założono wzrost PKB w wysokości 4 proc. i inflację średnioroczną w wysokości 2,8 proc. Bezrobocie na koniec przyszłego roku ma wynieść 10 proc. Ponadto przewidziano wzrost zatrudnienia w gospodarce o 1,3 proc. i realny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej o 2,9 proc.