>>>Ten program rozliczy cię z fiskusem

Reklama

Wprawdzie dane o inflacji CPI i PPI w Chinach nieznacznie przewyższyły prognozy (co może skutkować odpowiedzią Ludowego Banku Chin w najbliższych dniach), to jednak nie to było główną informacją dzisiejszego poranka. Kluczowe okazały się być informacje o silnym trzęsieniu ziemi w Japonii, które doprowadziło do spadków na giełdzie w Tokio i osłabienia się jena.

Słabość japońskiej waluty nie trwała jednak długo – jeszcze przed godziną 9:00 jen zdołał odrobić większość strat. To między innymi efekt zapewnień Banku Japonii, iż uczyni wszystko, aby ustabilizować rynki finansowe. Nastroje zaczęły poprawiać się nie tylko w Japonii – odreagowanie było widoczne także na parze EUR/USD, nieco umocnil się także złoty – chociaż akurat w tym przypadku odrobił on głównie straty poniesione dzisiaj po informacjach z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Dzisiaj kluczowe będą wieści z Brukseli, gdzie odbędzie się szczyt państw strefy euro, a także publikacje danych makro z USA – o ich wpływie piszę w subiektywnym kalendarzu. Warto też będzie zwrócić uwagę na to, co dzieje się w Arabii Saudyjskiej. Wczoraj wieczorem władze dość brutalnie rozpędziły tam demonstrację, tymczasem na dzisiaj zapowiedziany został tzw. Dzień Gniewu, który może przynieść kolejne zamieszki. Niemniej wydaje się, że sytuacja w tym kraju pozostaje pod kontrolą i nie ma ryzyka większej destabilizacji politycznej. Analiza techniczna sugeruje, iż dzisiaj mamy szanse na odreagowanie ostatniego ruchu.

EUR/PLN: O poranku dotknęliśmy oporu w rejonie 4,03. Rynek w krótkim okresie zaszedl za daleko, a ruch nie został zbytnio potwierdzony przez dzienne wskaźniki. Obserwowana teraz korekta spadkowa ma szanse się przedłużyć. Niewykluczone, że uda nam się wrócić poniżej poziomu 4,00. W perspektywie początku przyszłego tygodnia kluczowy będzie test okolic 3,98. Warto pamiętać o tym, że rynek może grać pod publikację inflacji CPI w Polsce, którą poznamy we wtorek, 15-go marca.

USD/PLN: Rynek dotarł o poranku do oporu na 2,92, po tym jak wczoraj złamany został poziom 2,90. To teraz wsparcie, chociaż jego znaczenie nie jest aż tak duże. Kluczowe są okolice 2,88, które możemy testować najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.

EUR/USD: Do testu okolic 1,3745 na razie nie doszło – ostatnie minimum wypadło w okolicach 1,3773. Dzienne wskaźniki dają sygnały sprzedaży, które będą skutkować w perspektywie kilku kolejnych dni. Dzisiaj jednak możemy mieć do czynienia z próbą powrotu ponad opór na 1,3860, a w perspektywie do poniedziałku rano testowania okolic 1,39.

GBP/USD: Po wczorajszym złamaniu 1,6130 teraz poziom ten będzie silnym oporem. Wsparcie to strefa 1,6000-1,6030, która na razie spełnia swoją rolę. Dzienne wskaźniki generują wyraźne sygnały sprzedaży, co sprawia, że w przyszłym tygodniu rynek powinien sforsować w dół rejon 1,60. W krótkiej perspektywie możliwe jest jednak odreagowanie w stronę wspomnianego oporu.