Rząd modyfikuje projekt nowej opłaty turystyczno-rekompensacyjnej, która trafiła do Sejmu. Premier Donald Tusk uzgodnił z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim, że samorządy otrzymają całą zebraną kwotę. Początkowe założenia projektu PSL-TD przewidywały, że gminy dostaną 80 procent wpływów, a pozostałe 20 procent zasili Polską Organizację Turystyczną.
Premier uznał jednak, że opłata nie powinna służyć finansowaniu ogólnej promocji turystyki, lecz rekompensować konkretnym miastom ciężary wynikające z przyjmowania milionów gości. O taką zmianę wnioskowała między innymi Monika Piątkowska, kandydatka na prezydenta Krakowa. To właśnie miasta takie jak Kraków ponoszą największe koszty utrzymania infrastruktury i sprzątania przy masowej turystyce.
- Płatnik: Osoby fizyczne za każdą rozpoczętą dobę pobytu w obiekcie noclegowym.
- Decydent: Rada gminy w drodze uchwały (określi wysokość stawek i ich zróżnicowanie).
- Beneficjent: 100 proc. środków zasili budżet gminy (według nowej deklaracji premiera).
- Zwolnienia z opłaty: Dzieci do lat 16, pacjenci szpitali oraz osoby płacące opłatę miejscową/uzdrowiskową.
Za co zapłacimy w polskich hotelach?
Nowe przepisy wprowadzą powszechną opłatę turystyczno-rekompensacyjną pobieraną bezpośrednio w hotelach, pensjonatach i innych obiektach noclegowych. Do tej pory w Polsce funkcjonowały jedynie opłaty miejscowe i uzdrowiskowe, które obowiązywały w wąskim kręgu miejscowości wypoczynkowych.
Lokalni radni dostaną prawo do samodzielnego ustalania wysokości stawek w granicach ustawowych limitów. Przepisy pozwolą im również różnicować opłaty w zależności od standardu wybranego hotelu. Wyznaczeni inkasenci, czyli właściciele obiektów noclegowych, zatrzymają niewielką część zebranej kwoty na pokrycie kosztów obsługi systemu.
Jak opłaty turystyczne wyglądają na świecie?
Polska dołącza do szerokiego grona państw, które od lat pobierają od podróżnych dodatkowe opłaty. W większości krajów stawkę wylicza się za osobę za noc i pobiera w recepcji podczas zameldowania.
- Włochy, Francja i Grecja: Stawki zależą bezpośrednio od liczby gwiazdek obiektu. W Grecji opłata wynosi od 2 euro za noc w hotelu 1-gwiazdkowym do nawet 15 euro w obiektach 5-gwiazdkowych. We Francji, a zwłaszcza w Paryżu, opłaty sięgają od 0,75 do 15 euro dziennie. Z kolei włoskie gminy ustalają stawkę elastycznie (od 1 do 7 euro), a jednodniowi turyści odwiedzający Wenecję płacą dodatkowo 5–10 euro za sam wstęp do miasta.
- Hiszpania i Portugalia: Na Balearach i w Katalonii (np. Barcelona, Costa Brava) opłata waha się od kilku do kilkunastu euro za dobę. Portugalskie Lizbona i Porto pobierają stałe 4 euro za noc od osób powyżej 12–13 roku życia.
- Egzotyczne kierunki: Na Bali turysta płaci opłatę wjazdową w wysokości 150 000 rupii indonezyjskich przed wylotem lub na lotnisku. Malediwy oraz Zanzibar uzależniają podatek infrastrukturalny od standardu wyspy i hotelu (od 2 do 5 USD za noc). W Meksyku, oprócz lokalnego podatku turystycznego, stan Quintana Roo wymaga opłaty na rzecz turystyki zrównoważonej.
- Stany Zjednoczone: Hotele w Nowym Jorku doliczają obowiązkową opłatę miejską w wysokości 1,50 USD za dzień oraz dodatkowe opłaty obiektowe (Facility Fee) sięgające od 10 do 50 USD na dobę za dostęp do Wi-Fi czy siłowni.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
