Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd blokuje emerytury stażowe. Zabrakło pieniędzy w budżecie

9 czerwca 2016, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Monety groszowe w dłoni
Monety groszowe w dłoni/Shutterstock
W budżecie nie ma środków na spełnienie związkowego postulatu, aby osoby, które przepracowały 35 lub 40 lat, miały prawo do wcześniejszego świadczenia.

Największe centrale związkowe – o czym kilkukrotnie już pisaliśmy – domagają się dopisania do ustawy prezydenckiej obniżającej wiek emerytalny przepisów, które umożliwiłyby przechodzenie na wcześniejsze świadczenia osobom z długim stażem pracy: w przypadku kobiet byłoby to 35 lat, a mężczyzn – 40. Jednak wiceminister Stanisław Szwed nie pozostawia wątpliwości. – – mówi wprost w rozmowie z DGP. I dodaje, że w przyszłym roku sytuacja może być podobna.

Zdaniem strony rządowej propozycja emerytur stażowych złożona przez związki jest powodem tego, że przedłużają się prace nad projektem prezydenckim. Jeszcze niedawno Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiadało, że stanowisko rządu w tej sprawie będzie gotowe na początku czerwca. Nadal jednak go nie ma i na pytanie, kiedy faktycznie ujrzy światło dzienne, nikt nie potrafi odpowiedzieć. Jak wczoraj poinformowało nas biuro prasowe KPRM, w porządku obrad dzisiejszego posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów nie ma tego punktu. A bez tego stanowiska rząd nie może się zająć sprawą.

– przyznaje wiceminister pracy prof. Marcin Zieleniecki. Nie zdradza jednak, czego te uwagi dotyczyły.

– obiecuje Beata Mazurek, przewodnicząca sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

Żądają sprawiedliwości

Związki zawodowe nie kryją oburzenia tym, że rząd chce pozbawić osoby z długim stażem prawa do wcześniejszej emerytury. – – argumentuje Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ.

Także Henryk Nakonieczny, członek Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, krytykuje postawę rządu Beaty Szydło. – – zauważa Henryk Nakonieczny.

ZUS na cenzurowanym

Osoby zainteresowane wcześniejszym przejściem na emeryturę muszą się uzbroić w cierpliwość. Posłowie zakładają, że ustawa może zostać uchwalona dopiero we wrześniu. – Musimy jednak mieć wszystkie poprawki do projektu ustawy przygotowane przez biuro legislacyjne Sejmu oraz stanowisko rządu. Wtedy będziemy pracować non stop. Nie będzie kilku posiedzeń podkomisji, tylko jedno trwające nawet całą noc – obiecuje poseł Jan Mosiński (PiS), przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektu prezydenckiego.

Zarówno on, jak i Beata Mazurek winą za opóźnienia obarczają ZUS. – – deklaruje posłanka. I zwraca uwagę, że gdy podnoszono wiek emerytalny, to nikt nie poruszał tej kwestii.

ZUS jest tymi zarzutami zaskoczony. Zdaniem Wojciecha Andrusiewicza, rzecznika prasowego instytucji, takie terminy nie są niczym nadzwyczajnym. Twierdzi on, że europejskie odpowiedniki ZUS potrzebują średnio 12 miesięcy na uruchomienie wypłaty świadczeń na podstawie nowych przepisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj