Coraz mniej czasu na ochronę swojej emerytury

| Aktualizacja:

Do północy w piątek pracownicy równocześnie pobierający emerytury mogą dostarczyć do ZUS dokumenty potwierdzające rozwiązanie stosunku pracy. Jeśli tego nie zrobią, zakład zawiesi im wypłatę świadczenia.

wróć do artykułu
  • ~piotras
    (2011-10-13 17:20)
    Samodzielne i systematyczne inwestycje daja mi pewnosc ze nie musze na nikogo liczyc, sam zapewnie sobie przyszlosc. Aktualnie to glownie lokaty z Getin, ale mysle takze o wejsciu w fundusz
  • ~porannakawa
    (2011-10-24 22:51)
    Fedak i ZUS chcą regulować rynek pracy.
    Ludzie w Kanadzie, w USA mają się zwolnić z pracy aby ktoś taki jak ty do pracu w zamian, z Polski - przyjechał?
    Przecież ci ludzie muszą pracować aby się utrzymać. Wg tamtejszych przepisów są jeszcze daleko do czasu emerytury. Nie pracują przecież aby młodym z Polski miejsce zabierać.
    Jakieś wizy pracownicze dla młodych, jak ty - przyjeżdżających do USA aby stanąć do konkursu o etat - Fedak zamierza załatwiać?
    Fedak chce wpływać na rynek pracy w USA?
    Ci ludzie zwolnili ci miejce pracy w Polsce kilka, kilkanaście lat temu.
    To kto wszedł na ich miejsce?
    Znowu mają robić miejsce jakiemuś tam z Polski przysłanemu?
    Zwolnić się w Stanach, Kanadzie gdy prowadzi się biznes? Zamknąć biznes - jak to domaga się Fedak - choćby na jeden dzień?
    Ogłosić u Sekretarza Stanu zamknięcie korporacji potem renegocjować lub pozrywać kontrakty, pozwalniać pracowników - rodowitych Amerykanów na polecenie Fedak i ZUS z dalekiej Bolanda?
    Stracić ubezpieczenie zdrowotne?
    A potem co? Znowu przechodzić proces otwierania korporacji, znowu zatrudniać pracowników, znowu negocjować pozrywane kontrakty, znowu negocjować z firmami ubezpieczeniowymi pokrycie ubezpieczeniem zdrowotnym przyjetych pracowników?
    A co z reputacją firmy, co z twoją reputacją co to na żądanie urzędniczyny z Polski postępuje tak jakby oszalał i nigdy w życiu żadnego biznesu nie miał? I z takim robić kontrakty długoterminowe gdy znowu na następne żądanie Fedak je pozrywa?
    A co się stanie gdy taki ktoś, już bez ubezpieczenia - zwolniony na żądanie ZUS, Fedak zachoruje?
    Fedak opłaci koszty leczenia? Za szpital to często sprawa kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy dolarów za dzień pobytu w szpitalu.
    I co - walczyć w Sądach Pracy oskarżanym przez zwolnionych pracowników na żądanie z dalekiej Bolandy?
    Przed sądami cywilnymi oskarżonym o pozrywanie kontraktów?
    A kto miałby potem te odszkodowania i kary zasądzone zapłacić?
    Fedak? ZUS?
    Ewidentny skok na kasę, wypracowaną rzetelnie przez emeryta - kasę.
    Emerytura to nie jest jałmużna rozdzielana skąpą reką dobrotliwej urzedniczyny rządowej lub zusowskiej.
    Emerytura to świadczenie wynikające z umowy społecznej - bedziesz pracować, my ci będziemy potrącać składki a ty, gdy dojdziesz to wieku emerytalnego otrzymasz emeryturę.
    Taka był umowa.
    A teraz urzędnicy stawiają warunki blokady uniemożliwiające jej podjęcie.
    Bo przecież w Stanach legalnie pracują tysiące Polaków, które podczas swojej, tam w USA pracy żadnego "paska" wymaganego przez ZUS - nie widziało.
    W ZUS wiedzą o tym - bo przecież mają tam referat rent i emerytur zagranicznych - więc postawili taki warunek, aby tylko nie wypłacić emerytury.
    Emeryt potrzebuje swojej emerytury. Polski rząd jednak potrzebuje jej bardziej.
    Ewidentny skok rządu Tuska na kasę.
    Przygotowali to Kaczyńscy z ichnim rządem, Lech porozumienie z USA, Kanadą podpisał a teraz tuskie to twardo i bezrozumnie realizują.
    Trzeba było Palikota wpuścić do tego kurnika pełnego wypasionych kapłonów. Czas te kapłony na rożen.
    Od dziesięcioleci przywarli na stołkach realizując POPiS.
    W Stanach, Kanadzie ludzie w polskim wieku emerytalnym muszą pracować ZUS zapłaci za wynajecie mieszkania, zapłaci za lekarstwa, zapłaci na życie? Z dalekiego Bolanda?

Może zainteresować Cię też: