Polski rynek magazynowania energii jest w początkowej fazie rozwoju. Musimy przyspieszyć budowanie go, bo szybkie uniezależnienie się od rosyjskich węglowodorów jest jednym z kluczowych wyzwań, przed którymi stoimy – mówili uczestnicy debaty „Magazyny Energii”.

Reklama

– W Polsce mamy kilkadziesiąt megawatów zainstalowanych w bateryjnych magazynach energii. Musimy przyspieszyć procesy budowania magazynów energii, jak i włączania odnawialnych źródeł energii (OZE) do istniejącego systemu energetycznego. Musimy myśleć o poważnych inwestycjach – mówiła Barbara Adamska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii.
Dopiero w lipcu 2021 r. weszły w życie kompleksowe regulacje prawne, które uwzględniły magazyny energii i zdefiniowały ich rolę w polskim systemie elektroenergetycznym. Jak podkreśliła Barbara Adamska, jest kilka kluczowych kroków niezbędnych do tego, aby rynek magazynowania energii się rozwijał. Przystąpienie Polski do Europejskiego Systemu Regulacji Częstotliwości pozwoli na kupowanie usług na wolnym rynku.
– Ważne są także zachęty dla inwestorów w wielkoskalowe instalacje OZE i wyposażanie ich w magazyny energii, aby zwiększyć stopień wykorzystania mocy przyłączeniowej. Potrzebny jest impuls do inwestowania w magazyny energii przez prosumentów i przedsiębiorców. Jesteśmy w sytuacji, w której musimy szybko się uniezależnić od węglowodorów. To musi być krótki proces, bo inaczej tegoroczna zima może być bardzo ciężka - mówiła Barbara Adamska.

– Magazyny energii mogą w przyszłości pozytywnie wpłynąć na wyniki finansowe inwestorów, którzy będą mogli kupować energię po najniższych stawkach, przechowywać i sprzedawać na pikach. To polepszy ich cash flow, sprawi, że te podmioty będą bardziej konkurencyjne, a monopol dużych dostawców zostanie trochę przełamany - przekonywał Zbisław Lasek, prezes Minutor Energia. Podkreślił, że największe firmy energetyczne w kraju odgrywają bardzo ważną rolę, bo zapewniają stabilne, stałe dostawy energii.
Podobnego zdania był Piotr Apollo, prezes TAURON Nowe Technologie. – Nie można mówić w kontekście magazynów energii o monopolu dużych operatorów. Ta technologia będzie służyć wszystkim firmom. Magazyny mogą być wsparciem dla wszystkich prosumentów, którzy już posiadają instalacje fotowoltaiczne, ale będą też pełnić funkcję stabilizującą sieć – powiedział Piotr Apollo.
Bartłomiej Kras, prezes Impact Clean Power Technology, zwrócił uwagę na najważniejsze bariery, które hamują rozwój magazynów energii. – Poważną barierą są koszty, które będą w najbliższych latach rosły. Kolejną jest brak odpowiednich regulacji, niezbędnych do wprowadzenia komercyjnych magazynów na rynek. Na razie działają jedynie projekty pilotażowe – zauważył Bartłomiej Kras. Z powodu m.in. tych barier Wojciech Drożdż, wiceprezes innowacji i logistyki ENEA Operator nie spodziewa się w najbliższych latach rewolucji w dziedzinie magazynowania energii, chodź potwierdza, że jest to technologia przyszłości. – W Polsce doszliśmy do ściany w rozwoju energetyki odnawialnej, szczególnie tej małej. Sieć nie może być już dłużej magazynem energii, tak jak było do tej pory - podkreślił Bartłomiej Kras.
– W Polsce jest problem z rozwojem rozproszonej energetyki odnawialnej, szczególnie w zakresie fotowoltaiki i energetyki wiatrowej. Potrzebne jest tworzeniem małych magazynów energii – powiedział prof. Janusz Kotowicz, protektor ds. współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym Politechniki Śląskiej. Choć podkreślił, że mamy duży potencjał naukowy, jeśli chodzi o prace nad magazynowaniem energii. - Ważny jest rozwój współpracy nauki i biznesu - stwierdził.
Grzegorz Nowaczewski, prezes Virtual Power Plant tłumaczył, że nie nadążymy z bilansowaniem sieci energetycznej, jeśli nie będziemy korzystali z różnych rozwiązań. - Dzięki wieloletnim badaniom dysponujemy technologią, która magazynuje energię. Te rozwiązania są dostępne już dziś i można na ich zarabiać pieniądze.



Paweł Strzałkowski, senior account representative w Huawei Polska, zauważył, że magazyny energii mogą pełnić dwie funkcje w systemie elektroenergetycznym: stabilizatora i regulatora, i te usługi mogłyby być dostępne dla operatorów, do tego dochodzi funkcja komercyjna. Postawił jednocześnie pytanie, czy budowa dużych, wielkoskalowych magazynów jest zasadna. – Może poza dużymi podmiotami, trzeba w ten system włączyć także prywatnych inwestorów, którzy budują dzisiaj setki megawatów, instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych. Mogliby oni również włączyć się ze swoimi funduszami, wspomóc polską energetykę, wprowadzić magazyny z dodatkowymi usługami stabilizacji parametrów sieciowych dla operatorów, i to nie obciążałoby budżetów spółek energetycznych. Te magazyny mogłyby również na siebie zarabiać – zaznaczał Paweł Strzałkowski.
Zwrócił on również uwagę na optymalne wykorzystanie mocy przyłączeniowych, aby nie pojawiał się problem ich braku przy nowych inwestycjach. W jego rozwiązaniu również mogłyby pomóc magazyny energii.

MBI
Reklama