Byłoby to dokończenie „rozbioru” OFE z 2014 r. kiedy to państwo ponad połowę aktywów funduszy ulokowanych w państwowych obligacjach przeniosło do ZUS. Co teraz może stać się z pieniędzmi pozostałymi w funduszach? Rząd Mateusza Morawieckiego proponował dwie opcje. Pierwsza: trafią na indywidualne konta emerytalne (IKE) uczestników OFE, po potrąceniu 15 proc. w formie opłaty przekształceniowej. Druga możliwość: zostaną przeniesione na indywidualne konta w ZUS. Wtedy wspomnianej opłaty nie ma, ale trzeba będzie zapłacić 18 proc. podatek przy wypłacie pieniędzy, już na emeryturze.

Paweł Borys, prezes Polskiego  Funduszu  Rozwoju nawoływał do wypracowywania w sprawie OFE – i szerzej w sprawie uporządkowania naszego systemu emerytalnego – do  konsensusu ponad podziałami politycznymi. Stwierdził, że jeżeli nie zbudujemy zaufania do systemu emerytalnego, to podważona zostanie jego podstawowa funkcja i ludzie będą uciekać przed płaceniem składek. Podkreślał, że rządowe plany wobec OFE nie mają związku z bieżąca sytuacją budżetową, a służą jedynie uporządkowaniu systemu.
Odniósł się również do opłaty przekształceniowej. - Dzisiaj OFE opodatkowane są według PIT, a z perspektywy matematyki finansowej nie ma żadnego znaczenia, czy opłata jest na początku, czy na końcu. Tak naprawdę to jest to wybór, czy uczestnik OFE chce wybrać świadczenie dożywotnie w ZUS, czy dziedziczone środki w IKE z możliwością wypłaty -powiedział Borys.

Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych i wiceprezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami zaznaczyła, że źle się stało, iż zmiany w OFE nie były równoczesne z wprowadzeniem pracowniczych planów kapitałowych. - W trakcie poprzedniej reformy OFE wybrano rozwiązanie, które nie tylko ograniczyło część kapitałową systemu emerytalnego, ale bardzo istotnie wpłynęło na zaufanie do systemu i na to jak dziś wygląda rynek kapitałowy - stwierdziła.

Ludwik Kotecki, były wiceminister finansów, główny ekonomista MF, jeden z autorów zmian w OFE za czasów PO wskazał na wątek adekwatności wypłat przyszłych emerytur.  Wiadomo, że przechodzący na emeryturę za lat 20 czy 30 dostaną tylko znikomy procent swoich ostatnich zarobków. Tymczasem tylko 17 proc. obywateli wie na czym polega nasz system emerytalny i ile składek płacą i na co, a przy tym aż 80 proc. – z różnych przyczyn -  nie jest w stanie wygenerować w ogóle oszczędności emerytalnych. Może więc czas najwyższy by pomyśleć o edukacji? – stwierdził. Uznał też, że należałoby powrócić do dyskusji o wieku emerytalnym. Co prawda można namawiać, by ludzie pracowali dłużej, ale uregulowanie tej kwestii spowoduje że ludzie uwierzą, że leży to w ich interesie.

Dla Pawła Borysa priorytetem jest sprawne wdrożenie pracowniczych planów kapitałowych. Podkreślał, że to duże wyzwanie, bo mierzymy się z bardzo niskim zaufaniem do systemu emerytalnego i z niskim poziomem wiedzy ekonomicznej. To będzie praca na lata, ale doprowadzi do uporządkowania systemu emerytalnego. - Dobrze by było, gdyby wokół tych rozwiązań powstał ponadpartyjny pakt emerytalny - podsumował.
Przypomnijmy: reforma emerytalna z 1998 r. oparła naszą przyszłość na trzech filarach.
Pierwszym nazwano  obowiązkowy  i działający na tych samych zasadach do dziś Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Drugim, również obowiązkowym filarem zabezpieczenia emerytalnego było uczestnictwo w otwartych funduszach emerytalnych. Zadaniem OFE było inwestowanie i pomnażanie przekazywanych do nich pieniędzy (część obowiązkowej składki emerytalnej) na zasadach rynkowych. Wypłata miała następować po zakończeniu kariery zawodowej i być uzupełnieniem emerytury z ZUS. Ten filar jednak właśnie dogorywa. W 2014 r. państwo przejęło ponad połowę zgromadzonych w OFE pieniędzy (w największym skrócie – zapisując część składek, czyli pieniądze ulokowane w państwowych obligacjach) członków OFE na wirtualnych kontach indywidualnych w ZUS. Trzecim filarem nazwano samodzielne i dobrowolne oszczędzanie na przyszłość w dowolnej postaci – na lokacie bankowej, czy też uczestnictwo w różnych zorganizowanych formach, np. łączących ubezpieczenie na życie z funduszami inwestycyjnymi.

ANO