Jak oceniają państwo funkcjonowanie pod względem biznesowym na tle innych krajów? Czy środowisko, uregulowania prawne sprzyjają, czy może nie tak bardzo jak w innych państwach?

Servier inwestuje w Polsce od 27 lat i dziś Polska jest dla nas jednym z kluczowych rynków. Produkujemy tu leki, prowadzimy prace badawcze. Polska ma bardzo wiele do zaoferowania firmom z sektora farmaceutycznego, m.in. doskonałe położenie, dynamicznie rozwijającą się gospodarkę czy świetnie wykształcone kadry o wysokiej etyce pracy.

Jednak istnieje szereg czynników, nad którymi wciąż musimy pracować i w głównej mierze dotyczy to budowy odpowiedniego otoczenia biznesowego, a to dla branży farmaceutycznej jest w Polsce mało „konkurencyjne”. Poziom wydatków publicznych na zdrowie jest w Polsce bardzo niski, pewną nieprzewidywalnością cechuje się również polityka lekowa. Wskutek regularnego renegocjowania decyzji refundacyjnych trudno jest nam przewidzieć, jakie obroty i przychody wygenerujemy na koniec roku. Taka niepewność powoduje, że możemy przegrać walkę o kolejne inwestycje sektora farmaceutycznego z innymi krajami regionu. 

Czy coś zmieniło się pod tym względem na przestrzeni ostatnich lat? Czy widać perspektywy na przyszłość?

Są pierwsze jaskółki zmian.  Zdrowie jest tematem szczególnym, który wymaga działań ze strony różnych re-sortów – pracy, gospodarki, finansów, nauki, nie tylko samego Ministerstwa Zdrowia. Podobnie jest z rynkiem farmaceutycznym. Jeśli chce się rozwijać krajową produkcję leków, stymulować prowadzenie prac badawczych czy edukację realizowaną przez firmy, trzeba tworzyć rozwiązania integrujące różne obszary działania administracji publicznej. Takie zapowiedzi padły ze strony premiera i jego ministrów – jak choćby wprowadzenie Innowacyjnego Trybu Refundacyjnego wspierającego firmy inwestujące w Polsce. Jeśli tego typu inicjatywy uda się zrealizować, będzie to ogromny postęp i szansa na przyspieszenie rozwoju innowacyjnej gospodarki w Polsce.

Czy widać że nasz rząd stara się wspierać rozwój biznesu farmaceutycznego w Polsce?

Na pewno trzeba zauważyć, że takie deklaracje się pojawiły. Branża farmaceutyczna, jako niezwykle innowacyjna, znalazła się wśród kluczowych sektorów gospodarki wymienionych w strategii odpowiedzialnego rozwoju. Być może po raz pierwszy, na tak wysokim szczeblu rządowym, dostrzeżono wkład, jaki wnosimy w rozwój Polski.
Te obietnice budzą duże nadzieje na zintegrowanie polityki zdrowotnej i gospodarczej, które pod koniec ubiegłego roku zmaterializowały się w postaci przyjęcia przez rząd dokumentu dotyczącego polityki lekowej państwa. Jest w niej istotny rozdział dotyczący przemysłu farmaceutycznego oraz konkretne rozwiązania, które mają stymulować zarówno produkcję leków w Polsce, jak i realizację projektów badawczych. Obecnie czekamy na rozporządzenia czy ustawy, które te założenia przekują w realne rozwiązania.

Czy czekacie państwo na zmiany refundacyjnego rynku rozwojowego? Jakie to może dać korzyści firmom farmaceutycznym? A może wiążą się z tym też zagrożenia?

Dziś największą barierą rozwoju branży w Polsce jest stale zmniejszająca się rentowność wynikająca z prowadzonej polityki cenowej. Jest ona skupiona przede wszystkim na obniżaniu kosztów płatnika – NFZ, bez uwzględniania czynników jakościowych czy ekonomicznych skutków podejmowanych decyzji. Ten trend w dłuższej perspektywie może prowadzić do stopniowego ograniczenia produkcji leków w Polsce. Dzieje się tak pomimo tego, iż istniejące przepisy ustawy refundacyjnej przewidują możliwość uwzględnienia w decyzjach refundacyjnych wkładu danej firmy w rozwój polskiej gospodarki.
Rozsądnie zaprojektowany mechanizm RTR może wzmocnić, czy doprecyzować, istniejące przepisy, dając resortowi zdrowia realne narzędzia do wspierania krajowej produkcji leków, oferując większą stabilność i przewidywalność dla prowadzonej w Polsce działalności.
Warto przy tym zaznaczyć, że mechanizm refundacyjnego trybu rozwojowego opłaca się wszystkim. Każda złotówka wydana przez NFZ na refundację leków produkowanych przez firmy, które inwestują w Polsce – tak jak Servier, przekłada się na miejsca pracy, środki na badania i rozwój, a ostatecznie także na wzrost przychodów podatkowych.

Jakie ostatnio inwestycje zrobiła firma w Polsce. Jakie się bardziej opłacają – w fabryki czy badania?

Servier jest obecne w Polsce od 1992 roku. Od ponad 20 lat produkujemy w Polsce leki. Dodatkowo w 1999 roku utworzyliśmy oddział międzynarodowego centrum badań klinicznych. Tylko w ciągu ostatnich kilku lat zainwestowaliśmy kilkanaście milionów złotych w nowe linie produkcyjne, ostatnio także w utworzenie laboratorium analitycznego w Warszawie. Od wielu lat konsekwentnie inwestujemy w edukację społeczną Polaków. Prowadzimy tutaj zatem bardzo zróżnicowaną działalność.

Patrząc z perspektywy kapitału ludzkiego, Polska jest doskonałym miejscem do wszystkich inwestycji związanych z gospodarką opartą na wiedzy. Nie brakuje w Polsce wykształconych i zmotywowanych pracowników, co sprawia, że implementacja nawet najbardziej zaawansowanych technologicznie procesów produkcyjnych czy realizacja badań klinicznych przebiega niezwykle szybko i sprawnie. Jednak w obu obszarach potrzebne jest odpowiednie wsparcie administracyjne czy inicjatywy, które stymulowałyby bezpośrednie inwestycje. Na tym polu Polska niewątpliwie ustępuje konkurentom z regionu Europy Środkowej.

Co państwa zdaniem powinno się zmienić w przepisach i nastawieniu, by biznes farmaceutyczny miał idealne warunki do rozwoju w naszym kraju?

Kluczowe jest przede wszystkim, by realizowana polityka w obszarze zdrowia i gospodarki uległy integracji. Dziś mamy sytuację, w której zachęca się nas do zwiększenia zakresu naszych inwestycji, a jednocześnie poprzez arbitralne obniżenie cen leków istotnie ogranicza się środki do ich realizacji. By to zmienić, potrzebne są dodatkowe, bardzo precyzyjne regulacje, choć czasem wystarczyłaby egzekucja istniejących przepisów.

Pod koniec ubiegłego roku prowadziliśmy renegocjacje decyzji refundacyjnych. Zgodnie z istniejącymi przepisami w ich trakcie podnieśliśmy kwestie naszych inwestycji w Polsce – prowadzonej tutaj produkcji, realizowanych badań. Niestety na razie  wkład firm takich jak Servier w polską gospodarkę nie jest brany pod uwagę przez decydentów, choć stosowne przepisy – art. 13 czy 19 ustawy refundacyjnej mówią wprost o jego uwzględnieniu. Zaznaczę tylko, że proces ten objął niemal  wszystkie nasze leki, których ceny negocjowaliśmy po raz czwarty.