Od 1 marca 2026 roku dodatek ratowniczy wynosi 288 zł miesięcznie, co oznacza, że osoby uprawnione do jego pobierania mogą otrzymać w ciągu roku nawet 3456 zł dodatkowego wsparcia. Świadczenie zostało wprowadzone w grudniu 2021 roku i stanowi formę finansowego uzupełnienia dochodów wybranych grup emerytów. Nie jest jednak przyznawane automatycznie wszystkim seniorom. Mogą z niego korzystać jedynie osoby spełniające kryteria określone w przepisach.
Kto może liczyć na dodatkowe 288 zł w listopadzie 2026?
Świadczenie ratownicze, określane także jako dodatek ratowniczy, zostało wprowadzone na mocy ustawy z 17 grudnia 2021 roku. Jest to forma dodatkowego wsparcia finansowego dla osób, które przez wiele lat angażowały się w działania ratownicze. O pieniądze mogą ubiegać się byli członkowie Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ratownicy górscy, jeśli osiągnęli wymagany wiek i mogą potwierdzić odpowiednio długi staż udziału w akcjach.
Kobiety muszą mieć ukończone 60 lat i co najmniej 20 lat aktywności ratowniczej. W przypadku mężczyzn wymagane jest ukończenie 65. roku życia oraz udokumentowanie minimum 25 lat udziału w działaniach ratowniczych. Co ważne, okresy tej aktywności mogą być rozdzielone przerwami. Przepisy nie wymagają zachowania ciągłości służby.
Warunkiem przyznania dodatku jest jednak potwierdzenie wymaganego stażu. W przypadku akcji ratowniczych i ratowniczo-gaśniczych przeprowadzonych przed 2011 rokiem dopuszczalne jest nie tylko przedstawienie stosownych dokumentów lub zaświadczeń, ale także potwierdzenie udziału w działaniach na podstawie zeznań świadków.
Ile wyniesie dodatek ratowniczy w 2027 roku?
W marcowych prognozach rząd zakładał, że inflacja emerycka, uwzględniająca strukturę wydatków gospodarstw domowych emerytów i rencistów, osiągnie około 2,8 proc. Oznaczałoby to wynik wyższy o 0,3 pkt proc. od przewidywanej inflacji ogółem. Z kolei w ustawie budżetowej z 28 sierpnia 2026 roku przyjęto, że średnioroczny wzrost cen wyniesie 3 proc. W związku z tym pojawiły się szacunki wskazujące, że inflacja emerycka może osiągnąć poziom około 3,3 proc.
Zmiana prognoz inflacyjnych wpłynęła także na przewidywaną wysokość waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku. Jak wyliczył dr Łukasz Wacławik z Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej, przyszłoroczna podwyżka świadczeń może wynieść około 3,96 proc. Gdyby taki wskaźnik został ostatecznie zastosowany, od 1 marca 2027 roku dodatek ratowniczy wzrósłby z obecnych 288 zł do około 299 zł miesięcznie.
Jak złożyć wniosek o świadczenie ratownicze krok po kroku?
Aby uzyskać świadczenie ratownicze, należy wystąpić z odpowiednim wnioskiem oraz przedstawić dokumenty potwierdzające prawo do dodatkowych pieniędzy. Samo osiągnięcie wymaganego wieku i odpowiedniego stażu udziału w akcjach ratowniczych nie wystarczy – konieczne jest dopełnienie formalności. Procedura ubiegania się o dodatek obejmuje następujące etapy:
- uzyskanie formularza wniosku – druk można pobrać ze strony internetowej Państwowej Straży Pożarnej lub otrzymać bezpośrednio w komendzie powiatowej albo miejskiej PSP;
- przygotowanie oświadczeń świadków – jeśli wnioskodawca nie dysponuje dokumentacją potwierdzającą udział w akcjach ratowniczych sprzed 2011 roku, może być konieczne przedstawienie zeznań osób, które potwierdzą jego aktywność;
- urzędowe potwierdzenie podpisów świadków – podpisy muszą zostać poświadczone przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego dla miejsca zamieszkania świadków;
- przekazanie wniosku i wymaganych załączników – kompletną dokumentację należy złożyć we właściwej komendzie powiatowej lub miejskiej Państwowej Straży Pożarnej;
- rozpatrzenie wniosku – komendant weryfikuje przedstawione dokumenty i sprawdza, czy zostały spełnione ustawowe kryteria. W razie stwierdzenia braków może zażądać dodatkowych informacji lub uzupełnienia dokumentacji.
Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku wypłatą świadczenia zajmuje się Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pieniądze są przekazywane uprawnionym co miesiąc, między innymi przelewem na podany rachunek bankowy.
W jakim terminie wypłacany jest dodatek ratowniczy?
Dodatek ratowniczy wypłacany jest regularnie, raz w miesiącu, a pieniądze powinny trafić do uprawnionych nie później niż 15. dnia każdego miesiąca. Harmonogram wypłat nie zależy od tego, czy beneficjent otrzymuje również emeryturę lub rentę. Instytucją odpowiedzialną zarówno za przekazywanie środków, jak i administracyjną obsługę świadczenia jest Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Czy świadczenie ratownicze wpływa na emeryturę i inne dodatki?
Dodatek ratowniczy przysługuje niezależnie od innych świadczeń pobieranych przez osobę uprawnioną. Jego przyznanie nie wpływa na wysokość podstawowej emerytury ani nie oznacza utraty prawa do dodatkowego wsparcia finansowego, w tym czternastej emerytury. Pobieranie świadczenia ratowniczego nie skutkuje również obniżeniem dodatku pielęgnacyjnego, świadczeń rodzinnych czy pomocy udzielanej w ramach systemu pomocy społecznej. W praktyce oznacza to, że osoby spełniające ustawowe kryteria mogą otrzymywać 288 zł miesięcznie bez konieczności rezygnowania z pozostałych przysługujących im świadczeń lub godzenia się na ich pomniejszenie z tytułu pobierania dodatku ratowniczego.
Ile osób pobiera świadczenie ratownicze?
Jak wynika ze statystyk Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w okresie od stycznia do października 2023 roku złożono 112 791 wniosków o świadczenie ratownicze. Zdecydowana większość została rozpatrzona pozytywnie – prawo do dodatku przyznano w 112 106 przypadkach. Pokazuje to, że niemal wszyscy wnioskodawcy spełniali kryteria niezbędne do uzyskania dodatkowych pieniędzy.
Od negatywnych decyzji odwołało się 37 osób. W 18 przypadkach ponowna analiza sprawy zakończyła się zmianą decyzji na korzyść wnioskodawcy. Największe zainteresowanie świadczeniem odnotowano w województwach mazowieckim, wielkopolskim i lubelskim, skąd pochodziło najwięcej wniosków o przyznanie dodatku.
Dominika Górtowska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl i Forsal.pl. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze kroki w dziennikarstwie internetowym stawiała w serwisach Ringier Axel Springer, potem przez 10 lat związana była z największym e-commerce w Polsce. W Dziennik.pl i Forsal.pl zajmuje się przede wszystkim tematyką związaną z finansami osobistymi.
