Firma, na której czele pani stoi, działa na rynku od 35 lat. Jak podsumuje pani ten okres?
Z jednej strony to długi czas, z drugiej – minął jak jeden dzień. Dwójka młodych ludzi – mój mąż i ja – postanowiliśmy, że stworzymy coś własnego, będziemy rozwijać pewną koncepcję, przedsiębiorstwo. Na początku pewnie sami nie wierzyliśmy, dokąd firma po tych 35 latach zajdzie i że będzie to jeden z większych przetwórców tworzyw sztucznych w Europie, działający w skali międzynarodowej. Zajmujemy się branżą ogrodniczą, budowlaną i opakowaniową. Tworzymy nowoczesne produkty dające odbiorcom przewagę na ich rynkach.
Sięgnę tu po analogię do sportu – niejednokrotnie nie widać, ile wysiłku trzeba włożyć, żeby osiągnąć sukces. Czasami o wygranej decydują ułamki sekund. W biznesie jest podobnie. Przez te trzy dekady działaliśmy w bardzo trudnej sytuacji rynkowej, na arenie europejskiej, światowej, a szczególnie w Polsce. Nie mieliśmy takiego startu jak firmy w Europie Zachodniej, do wszystkiego musieliśmy dochodzić sami.
Towarzyszy wam hasło „Nie sprzedawać produktu, a budować kompetencje”. Co ono oznacza w praktyce biznesowej?
Marma to grupa firm. Należy do niej Marma Polskie Folie, a także Lenko, które ma już ponad 135 lat tradycji, jego historia sięga 1889 r. W grupie jest również Develop Investment, właściciel Centrum Kulturalno-Handlowego Millenium Hall w Rzeszowie, określanego jako największe centrum kulturalno-handlowe na Podkarpaciu, a także hotel Hilton Garden Inn Rzeszów oraz Piwnice Półtorak Wine & Spirits.
Dlaczego mówimy o grupie i o budowaniu kompetencji? Ponieważ żeby stworzyć produkt wyróżniający się czymś szczególnym i przynoszący odbiorcom dodatkowe korzyści, trzeba poznać środowisko, w którym jest on wykorzystywany. Trzeba nauczyć się szczególnej empatii i mieć wiele cech związanych z rozumieniem potrzeb odbiorców.
Dlatego kładziemy duży nacisk na to, żeby naprawdę poznać oczekiwania naszych klientów i dawać im produkty, które czymś się wyróżniają. Chcemy też, żeby osoby, z którymi współpracujemy, były po prostu empatyczne oraz wrażliwe na ich potrzeby oraz błyskawicznie reagujące na zmiany wymagającego rynku.
Jakie są dziś największe wyzwania stojące przed grupą? Z jednej strony mamy europejski, mocno regulowany rynek, z drugiej zaś konkurencję globalną.
Z rynkami azjatyckimi konkuruje się nieco trudniej, ponieważ w tym momencie głównym czynnikiem jest cena. Firmy z Azji nie mają do spełnienia tylu wymagań i procedur formalnych, z jakimi my borykamy się na co dzień. Warto podkreślić, że Marma Polskie Folie, mimo że działa na rynku przetwórstwa tworzyw sztucznych, jest firmą ekologiczną. W procesie produkcji nie powstają żadne szkodliwe substancje. Staramy się również, żeby nasze wyroby były w 100 proc. zdatne do recyklingu, aby można im było dać drugie czy trzecie życie.
Oczywiście takie uwarunkowania oznaczają, że ostateczny produkt może być nieco droższy. Nasza firma spełnia wszystkie wymagania, które narzuca Unia Europejska, związane z bezpieczeństwem, dla wyrobów budowlanych, ogrodniczych czy opakowań, chodzi również o wszystkie certyfikaty i dopuszczenia, chociażby do kontaktu z żywnością.
Podkreślę, że opakowania produkowane przez Marma Polskie Folie spełniają wszystkie wymagania dotyczące ochrony środowiska, są one wytwarzane z jednorodnych surowców. Dzięki temu mogą być ponownie przetwarzane, a ten sam surowiec wielokrotnie wykorzystany.
Firmy azjatyckie nie działają w taki sposób. Wyrób może wyglądać podobnie, optycznie może się specjalnie nie różnić. Natomiast jego właściwości użytkowe absolutnie mogą odbiegać od standardów, które my prezentujemy.
I to tworzy różnicę.
Mimo takiej konkurencji udało się wam zdobyć rynek europejski. Na czym opiera się wasza pozycja?
Zdobyliśmy rynek europejski jakością, serwisem i tym, że nasze wyroby wyróżniają się zaawansowaniem technologicznym. Mają szczególne cechy, które doceniają klienci na całym kontynencie. Dotyczy to opakowań, produktów dla budownictwa, takich jak membrany dachowe czy ekrany dachowe, a także różnorodnej gamy wyrobów, w szczególności osłon stosowanych bardzo szeroko w ogrodnictwie i rolnictwie. Jeżeli ktoś chciałby używać produktów dobrych, zaawansowanych technologicznie, które dadzą mu w procesie użytkowania konkretne korzyści, zapraszam do zapoznania się z naszą bogatą ofertą na stronie marma.com.pl.
Wspomniała pani o sporcie. Marma angażuje się w sponsoring, szczególnie w żużel. Jaka jest tego geneza?
Od samego początku powstania firmy bardzo mocno angażowaliśmy się w różnorodną działalność społeczną, sportową i kulturalną. To jest dla nas naturalne, że wspólnie z naszymi pracownikami i współpracownikami, wypracowując zysk, dzielimy się efektami naszej pracy. Sport jest bardzo pasjonujący dla tych, którzy go uprawiają, ale oczywiście również dla szerokiej rzeszy kibiców.
Generalnie sportowcy są ludźmi, którzy bardzo ciężko pracują i wyznają pewne zasady. Żeby cokolwiek osiągnąć w sporcie, liczą się właśnie te sekundy, o których wspominałam, ciężka praca, wytrwałość, a wynik czasami jest widoczny dopiero na samym końcu. Nasza firma działa na podobnych zasadach. Chcemy, żeby to, co oferujemy, przynosiło korzyści. Dla nas sponsoring i wspieranie działalności sportowej mają wielowymiarowe znaczenie.
Jest pani znana w środowisku żużlowym z zaangażowania w tę dyscyplinę. Czy jest ona pani pasją? Rzeszów, gdzie założono firmę, jest mocno kojarzony z tym sportem.
Firmę prowadzimy wraz z mężem. Ja jestem prezesem i zajmuję się kwestiami związanymi z marketingiem, wizerunkiem oraz finansami. Po stronie męża jest produkcja, tworzenie i wymyślanie nowych zastosowań.
Żużel to dyscyplina, która niesie ze sobą połączenie technologii z mozolną pracą człowieka. Nie wystarczy tylko dobra maszyna – choć mamy tu zdobycze technologiczne, później wykorzystywane w codziennym życiu, chociażby w motoryzacji – albo tylko dobre przygotowanie zawodników. Liczą się ułamki sekund, precyzja, dopasowanie sprzętu i wykorzystanie dużych umiejętności człowieka. W żużlu dobrze widać, jak można zdobyć pierwsze miejsce, choć zawodników dzieli niejednokrotnie „grubość szprychy”.
To jest właściwie to wszystko, co robimy na co dzień. Myślę więc, że naturalną rzeczą było zainteresowanie się sportem, który w Polsce zdobył niesamowitą popularność. Mamy przecież wielokrotnego mistrza świata Bartka Zmarzlika i polską Ekstraligę, najmocniejszą, najlepszą ligę na świecie. Byłam prezesem klubu żużlowego w Rzeszowie, a potem następnym etapem był sponsoring polskiej drużyny narodowej, z czego jesteśmy bardzo dumni.
Rozmawiał: Krzysztof Ratnicyn
Marma Polskie Folie jest sponsorem generalnym Żużlowej Reprezentacji Polski. Finał Drużynowego Pucharu Świata, który odbył się 29 sierpnia w Warszawie, stał się okazją do organizacji uroczystych obchodów 35-lecia firmy na PGE Narodowym.
MARMA Polskie Folie od 1991 r. działa na rynku wyrobów polietylenowych różnych zastosowań – od rolniczych i ogrodniczych, poprzez budowlane i przemysłowe, po sektor chemiczny, kosmetyczny i spożywczy. Grupa jest podzielona na oddziały o określonym profilu. W Kańczudze produkuje się folie dla rolnictwa i ogrodnictwa, m.in. folie, laminaty, nadruki fleksograficzne, nowoczesne opakowania dla przemysłu spożywczego i chemicznego. W Nowej Dębie powstają membrany dachowe. Z Kędzierzyna-Koźla pochodzą folie termokurczliwe, opakowania samonośne, worki wentylowe czy poliolefinowe siatki, m.in. ogrodzeniowe, budowalne, kontenerowe, przeciw ptakom i przeciw kretom. Z kolei zakłady w Bielsku-Białej i Wilkowicach (spółka Lenko) produkują tkaniny z włókien sztucznych, wykorzystywane w przemyśle, budownictwie i ogrodnictwie, m.in. agrowłókniny, dzianiny cieniujące, tkaniny ogrodnicze i techniczne.
Grupa zatrudnia ok. 1 tys. osób.
Partner
