Giełdy w dół, złoty też
Giełdy w Polsce i na świecie idą w dół, nic więc dziwnego, że spadające akcje pociągnęły za sobą złotego. Przed południem za dolara płacimy 2,82, frank kosztuje 2,73, a euro 4,14. Według analityków w przszłym tygodniu złoty powinien dalej tracić.
"W momencie pojawienia się spadków na giełdach, inwestorzy na rynku walut zareagują dość szybko, pokrywając krótkie pozycje w dolarze i realizując zyski osiągnięte na rynkach wschodzących. Taka sytuacja nieoczekiwanie pojawiła się wczoraj wieczorem" - wyjaśnia Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.
Dzisiaj nie będzie publikacji żadnych danych ekonomicznych, któe mogłyby pomóc złotemu. Do tego kończą się dziś kontrakty i opcje, więc giełdy mogą nie odbić się ze strefy spadkowej.
Co czeka naszą walutę? Po próbie przebicia przez euro poziomu 4,09, teraz czas na 4,18. W tym samym kierunku będzie szedł frank. "Kurs szwajcarskiej waluty powinien dziś oscylować pomiędzy 2,73-2,74" - tłumaczy dziennikowi.pl Marek Rogalski. Według analityka w przyszłym tygodniu frank powinien jeszcze bardziej podrożeć - za szwajcarską walutę będziemy płacić od 2,76 do 2,77. Jeśli chodzi o dolara, to amerykańska waluta też pójdzie w górę i w przyszłym tygodniu powinna wrócić do 2,90.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!