Sir Brian Souter zaczynał w latach 80. jako konduktor. Potem postanowił otworzyć własny biznes. Jego pierwsza firma miała tylko dwa autobusy. Od trzech lat ten szkocki multimilioner działa również w Polsce – pod marką PolskiBus.com. Do tej pory zainwestował u nas 120 mln zł i zatrudnia już 730 osób. Ale nie zamierza na tym poprzestać.

Kolejne inwestycje spółki obejmują między innymi zakup 20 nowych autobusów Volvo za 35 mln zł. Wynikają one z rosnącego popytu klientów na nasze usługi – tłumaczył wczoraj Souter.

Spółka zapowiedziała również uruchomienie kilkunastu nowych połączeń. Od 1 października PolskiBus.com wprowadzi dwa kursy – poranny i nocny – do Wilna przez Białystok. Kolejne nowości to trzy przejazdy dziennie z Wrocławia przez Gorzów Wielkopolski i Poznań do Szczecina, pięć z Wrocławia przez Opole do Krakowa oraz sześć na trasie Szczecin – Berlin. Zwiększa się także – do 11 kursów dziennie – liczba połączeń z Krakowa do Rzeszowa.

Linia z Wrocławia do Szczecina rozpoczyna kursowanie 5 września, pozostałe od października, a łączna liczba naszych kursów wzrośnie do 314 dziennie – wylicza Souter.

Konkurenci zgrzytają zębami z zazdrości. PolskiBus.com przez trzy lata działalności w Polsce przewiózł ponad 8 milionów pasażerów, stworzył ponad 700 nowych miejsc pracy i zwiększył flotę do 132 autokarów, które docierają do 22 polskich miast oraz 5 europejskich stolic.

Sir Brian twierdzi, że planuje kolejne działania związane z rozwojem sieci, a ich wprowadzenie zapowiada na okres świąteczno-noworoczny. Szczegółów nie chce jeszcze zdradzić. Zaprzecza, by nowe inwestycje wymuszała na nim modernizacja kolei, bo to nie kolej jest największym konkurentem jego firmy w Polsce.

Inni przewoźnicy zastanawiają się, czym jeszcze przewoźnik rodem ze Szkocji może na naszym rynku zaskoczyć, skoro już dziś każdy kurs jest obsługiwany przez nowoczesne autobusy ze skórzanymi, uchylnymi fotelami, klimatyzacją, a na niektórych liniach również z obsługą cateringową i darmowym Wi-Fi, które na początku działalności było wyróżnikiem PolskiBus.com.

Souter uważa, że Wi-Fi godzi sprzeczne interesy pasażerów. Wcześniej w jego autokarach wyświetlano filmy, ale okazało się, że np. w Stanach Zjednoczonych nie dla wszystkich jest to do zaakceptowania. Mocno protestowali na przykład amisze. Z uwagi na podróżujące autobusami dzieci dyskutowano także na temat rodzaju filmów, jakie mogą być podczas drogi pokazywane. Po wprowadzeniu Wi-Fi te problemy zniknęły.

Receptą na sukces jest według sir Briana ciężka praca, która musi być jednocześnie pasją. Ale przyznaje, że trzeba także mieć szczęście. Jemu pomogły strajki kolejarzy w Wielkiej Brytanii w latach 90. To wtedy mieszkańcy Wysp zaczęli przesiadać się do autobusów.

W sumie Souter Investments kontroluje obecnie blisko 200 różnych podmiotów. Oprócz Stagecoach Group Szkot posiada między innymi linię kolejową i lotniczą, firmę produkującą luksusowe jachty oraz spółkę wytwarzającą biodiesla. Co ciekawe, jego transportowe imperium obejmuje także m.in. Virgin Train, linie kolejowe, które obsługują trasę z Londynu do Glasgow. O podobnym projekcie w Polsce Souter jednak nie myśli, skupiając się na transporcie drogowym. Jak wskazuje, w naszym kraju biznes autokarowy jest bardziej zderegulowany niż w innych krajach, w których działają jego firmy. Polskie prawo dopuszcza wolną konkurencję w tym segmencie, gdy tymczasem np. w Czechach jest więcej restrykcji.

Czytaj więcej: Czym na wakacje? Auto bije na głowę pociąg. Zaoszczędzisz nawet kilka godzin! MAPA>>>