- To była także rekomendacja ustępującego ministra Rostowskiego, co gwarantuje potrzebną ciągłość - powiedział Tusk na konferencji prasowej, na której zaprezentował nowych ministrów. Sam Szczurek, mówiąc o swoich priorytetach, oświadczył, że chce przede wszystkim doprowadzić do dużego skoku rozwojowego Polski. Podkreślił, że potrzebny jest do tego wzrost gospodarczy i stabilność finansów publicznych.

Szczurek jest specjalistą od makroekonomii. Poprzednio był głównym ekonomistą w ING Banku na Europę Środkową i Wschodnią. Ukończył studia ekonomiczne i uzyskał tytuł doktora na uniwersytecie w Sussex w Wielkiej Brytanii. Jak sam przyznał dziś na konferencji prasowej, doktorat pisał z przepływów finansowych i kryzysów.

W latach 2003-2005 współzałożyciel i prezes Towarzystwa Absolwentów Uniwersytetów Brytyjskich. Członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Wykładowca ekonomii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, University of Sussex i Goethe Business School we Frankfurcie.

Urodził się w 1975 roku.

Jacek Rostowski został mianowany na ministra finansów w pierwszym rządzie Donalda Tuska 16 listopada 2007. Po drugich wygranych przez PO wyborach w 2011 r.  zachował stanowisko ministra finansów, a 25 lutego 2013 r. został powołany na urząd wicepremiera. Od 2011 r. jest także posłem z okręgu warszawskiego.

Szczurek w rządzie - jedyne zaskoczenie

Poseł PO Jakub Szulc z sejmowej komisji finansów uważa, że decyzja premiera o powołaniu Mateusza Szczurka na ministra finansów pokazuje, iż jest on otwarty na nowe twarze. Jednocześnie zaznacza, że nowy szef resortu finansów ma duże doświadczenie ekonomiczne.

Jakub Szulc podkreśla, że duże wyzwanie stoi przed minister Elżbietą Bieńkowską, która będzie odpowiadać nie tylko za rozwój regionalny ale także za całą infrastrukturę. Z jednej strony będzie przygotowywać wydatkowanie nowych środków unijnych, a z drugiej nadzorować resort wydający najwięcej z nich - resort transportu.

>>> REKONSTRUKCJA RZĄDU NA ŻYWO - relacja w dziennik.pl >>>

 

Andrzej Stankiewicz z "Wprost", komentując w TVN24 nominację dla Szczurka, przyznał, że spośród wszystkich decyzji personalnych dziś ogłoszonych ta wydaje się najbardziej ryzykowna. Po pierwsze dlatego, że Szczurek nie ma zbyt wielkiego doświadczenia wykraczającego poza analitykę, poza tym jest młody. To, że nie jest przychylny reformie OFE świadczyć może, że jest kandydatem z łapanki. Odmówić miał m.in. Dariusz Rosati i Bogusław Grabowski.