Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd uderza w ekoterrorystów. Nie zablokują inwestycji

20 marca 2013, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd uderza w ekoterrorystów. Nie zablokują inwestycji
Koniec blokady gazowych inwestycji? /Shutterstock
Nowe prawo dotyczące gazu łupkowego ograniczy prawo organizacji ekologicznych do protestów. Zdaniem przedsiębiorców, części tych grup wcale nie chodzi o przyrodę. Podejrzewają, że za częścią protestów może stać Gazprom.

Rządowy pakiet nowelizacji ustaw dotyczących wydobycia gazu łupkowego krytykują zarówno organizacje ekologiczne, jak i branża wydobywcza. Pierwsi alarmują, że zamyka się usta lokalnym społecznościom (oceniać łupki mogą tylko organizacje działające co najmniej rok). Koncerny zarzucają z kolei, że zmiany są nieśmiałe i nie wyhamują blokowania inwestycji (chodzi o zmiany w ustawie Prawo geologiczne i ośmiu innych ustaw).

Ministerstwo Środowiska skierowało pakiet do konsultacji społecznych i międzyresortowych przed miesiącem. Teraz ustosunkowali się do nich ekolodzy i przemysł. – oburza się Michał Olszewski, rzecznik prasowy Koalicji Klimatycznej, krajowego porozumienia organizacji ekologicznych.

Dla zielonych kontrowersyjna jest propozycja zmiany w ustawie o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa oraz ocenach oddziaływania na środowisko. Rząd chce ograniczyć możliwość udziału w procedurach tylko dla organizacji ekologicznych, które prowadzą działalność przez minimum 12 miesięcy przed dniem wszczęcia postępowania. – uważa Marta Wiśniewska z Polskiej Zielonej Sieci.

Jednak zdaniem resortu środowiska tego typu zmiany były niezbędne. Jeden z urzędników wyjaśnia to w ten sposób. – mówi DGP urzędnik resortu środowiska.

Przedstawiciele branży łupkowej są zadowoleni z wprowadzonych ograniczeń.   tłumaczy menedżer z jednej ze spółek inwestujących w gaz. Ale dopinguje on, aby rząd nie poprzestał na tym i wykluczył udział organizacji spoza regionu, którego dotyczy postępowanie administracyjne.

– przekonuje Marcin Zięba, dyrektor generalny Organizacji Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego. – Zięba uważa, że to absurdalne.

Przedstawiciele branży wydobywczej powtarzają, że niektóre z organizacji wcale nie kierują się dobrem natury czy troską o mieszkańców. – wyjawia jeden z naszych rozmówców.

Informacje mogące świadczyć o prawdziwości tych słów zbiera również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak pisaliśmy w DGP, jeden z koncernów wysłał swoich agentów na spotkanie lokalnej społeczności w woj. pomorskim, zaniepokojonej planami wydobycia w ich okolicy. Raport z tego spotkania (kto jest za, a kto przeciw) wysłano do wiceminister spraw zagranicznych zajmującej się kontaktami z biznesem. Ta, zaniepokojona taką inwigilacją, przekazała go do ABW.

Resort środowiska uważa, że zmniany w prawie nikomu nie zaszkodzą, a – jak napisano w uzasadnieniu nowelizacji – usprawnią proces decyzyjny i skrócą czas postępowania administracyjnego. Przy czym każdy zainteresowany obywatel zachowa możliwość udziału w postępowaniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj