Minister rolnictwa nie chce zmutowanej kukurydzy
Komisja Europejska zdecydowała, że w Europie można uprawiać kolejne odmiany zmutowanej kukurydzy. Z taką decyzją Brukseli nie zgadza się polski rząd. Minister rolnictwa, Marek Sawicki zapowiada, że zrobi wszystko by genetycznie modyfikowane rośliny nie trafiły na pola.
- Rusza wielki spis rolny
- Unia się zgodziła. Pomoże powodzianom
- Rządowa agencja do spraw utrudniania
- Burowie z RPA nauczą Gruzinów rolnictwa
- Niemcy i Polacy ramię w ramię przeciw zmutowanym roślinom
- GMO wkroczy do Polski? PiS ostrzega przed rządową propozycją
- Minister Grabarczyk nie zasłużył na odwołanie
- Politycy straszą GMO
- Weto prezydenta w sprawie kontrowersyjnej ustawy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister rolnictwa Marek Sawicki uważa, że decyzja KE o dopuszczeniu na unijny rynek kolejnych odmian genetycznie modyfikowanej kukurydzy jest "zaskakująca". Dodał, że została ona wprowadzona bez konsultacji z ministrami rolnictwa krajów UE i będzie protestował w tej sprawie.
Komisja Europejska zatwierdziła w środę dopuszczenie na rynek UE sześciu kolejnych gatunków genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Są one przeznaczone zarówno do konsumpcji przez ludzi, jak i produkcji pasz dla zwierząt. Chodzi o sześć gatunków stworzonych w laboratoriach koncernów Pioneer, Monsanto i Syngenta. Dostały one zgodę na import i użytkowanie swoich GMO na terytorium UE na dziesięć lat.
"Jest to decyzja zaskakująca, wprowadzona +dziwnym+ trybem" - powiedział w czwartek Sawicki. Jego zdaniem, "jest to działanie poza decyzjami ministrów i bez konsultacji". Dodał, że ta sprawa będzie z pewnością przedmiotem najbliższego posiedzenia unijnych ministrów ds. rolnictwa. A on wystosuje do komisarza ds. rolnictwa pisemny protest w tej sprawie.
Poinformował, że kwestia wprowadzanie na rynek UE kolejnych odmian kukurydzy pojawiła się, gdy na czele unijnej komisji rolnictwa stała komisarz Mariann Fisher-Boel. Wówczas większość krajów opowiedziała się przeciwko takiej propozycji i nie ona weszła w życie. Sawicki zaznaczył, że nie jest pewien, czy przy takich decyzjach nie jest potrzebna także zgoda Parlamentu Europejskiego i Rady. "Z decyzji tej widać wyraźnie, że pod nowym traktatem (lizbońskim) urzędnicy próbują realizować własne cele, niekoniecznie konsultując je z politykami" - powiedział minister.
Zdaniem Sawickiego, środowa decyzja KE łączy się z poprzednią, umożliwiającą poszczególnym krajom samodzielne zezwalanie na uprawianie zmodyfikowanych roślin. Minister uważa, że w tej sprawie przeważył pogląd zwolenników GMO i "za chwilę będzie sytuacja silnego rozwarstwienia, bo jedni rolnicy będą mieli prawo i dostęp do produkcji, a inni rolnicy decyzjami politycznymi własnych państw będą tego prawa pozbawieni".
Jak zauważył, UE miała za zadaniem wprowadzać jednakowe warunki do produkcji dla rolników. "Ciągle słyszymy idee jednolitego rynku, ale są one sprzeczne z decyzjami. W opinii Sawickiego, takie decyzje KE to "próba bocznymi kanałami nacjonalizacji Wspólnej Polityki Rolnej"
Źródło: PAP














































~PiotrMarecki2010-07-30 09:52
Jest błąd we wstępie do artykułu. Nowe odmiany nie zostały dopuszczone do upraw, ale do obrotu i spożycia. W celach spożywczych nadal można uprawiać tylko kukurydzę MON810 (ziemniak Amflora nie do spożycia).
Nie zmienia to faktu, że sprawa GMO w Europie nabiera tempa. Powagi nadaje fakt, że w każdej chwili może być uchwalona w Polsce ustawa o GMO, która być może zezwoli na uprawy GMO.
Polecam filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=xDqyOXQ2nxw
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!