Ekonomiści: Polsce grozi grecki scenariusz
- Młodzi Polacy wciąż uciekają na emerytury
- Obietnice i prezenty. Oto, jak debatowali
- Kandydaci obiecywali, czego nie będzie
- Co muszą kandydaci? Nic
- Unia surowo ukarze Polskę. Za co?
- Rostowski: Byliśmy o włos od rozpadu Unii
- Niemcy bronią cięć przed Ameryką
- Unia zabierze dotacje niesolidnym krajom
- "O gospodarce kandydaci nie mieli pojęcia"
- Turcja najszybciej wychodzi z kryzysu
- Fiskus ruszył na łowy
- Gwiazdowski: Wybory uratowały gospodarkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
- Polska doszła do ściany. I musi dojść do redukcji wydatków, chyba, że ktoś chce podnosić podatki. Bo oczywiście można też podnieść podatki tak, by uzyskać w ten sposób 2 proc PKB około 30 mld zł, ale to nie zwiększy konkurencyjności Polski - mówi Borowski. Taki ruch zwiększy tylko udział wydatków publicznych w PKB. W Polsce jest on wysoki i wynosi około 40 proc. PKB . W krajach na podobnym poziomie rozwoju z którymi konkurujemy jest niższy. Na Słowacji wynosi 32, 5 kraje bałtyckie 36 proc. Hiszpania 37 proc Irlandia 34,9 proc.
Simon Tilford, główny ekonomista z Center for European Reform, przestrzega jednak przed radykalnymi cięciami. - Nie spodziewam się, by rząd się na nie zdecydował, bo w ten sposób spowolniłby wzrost gospodarczy. A w Polsce na razie nie ma potrzeby szybkich cięć, bo nie ma ani problemów z wiarygodnością, ani nie jest niebezpiecznie zadłużona - powiedział nam Simon Tilford.
Takie opinie to miód na serca Tuska i Rostowskiego. Zdają sobie sprawę, że radykalne kroki mogłyby zaszkodzić PO w jesiennych wyborach samorządowych i przyszłorocznych parlamentarnych.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!