Mimo że ustawa o dopłatach do kredytów obowiązuje już od 26 października, to do tej pory żadna rodzina z niej nie skorzystała. Rządowy program ruszy bowiem z poślizgiem - pierwsze kredyty będą przyznawane dopiero za trzy tygodnie.

Założenie jest szczytne: państwo ma przez osiem lat spłacać połowę odsetek. Ale nie będzie komu pomagać, bo by dostać kredyt z dopłatą państwa, trzeba spełnić kilka zaporowych warunków.

Najważniejszym jest cena mieszkania. Urzędnicy Ministerstwa Budownictwa wymyślili sobie, że nie może być ona wyższa od tzw. lokalnego wskaźnika ceny metra kwadratowego. Ogłaszają je co pół roku wojewodowie, ale z powodu szalejących cen mieszkań w Polsce, te wskaźniki nijak nie przystają do rzeczywistości.

Bo np. w Warszawie, gdzie ceny sięgają teraz 7 tys. zł za metr, wskaźnik ten ustalono na 4370 zł! "W stolicy nie ma tak tanich mieszkań - nawet na peryferiach czy do gruntownego remontu" - mówi Marcin Jańczuk, dyrektor ds. rozwoju w firmie Polanowscy Nieruchomości.

I tak jest w całym kraju! Reporterzy "Faktu" przeczesali tysiące ogłoszeń i przepytali największe agencje. Efekt? W 18 wojewódzkich miastach znaleźliśmy... 55 mieszkań spełniających ten warunek. A własnego mieszkania nie ma ponad 1,5 mln polskich rodzin.

Tyle kosztują mieszkania
Miasto Cena wg
rządu (pln)
Liczba
ofert
Cena rynkowa
za metr (pln)
Białystok 2517,50 0 3400
Bydgoszcz 2424 1 3300
Gdańsk 2547,86 0 4900
Gorzów 2689 1 2200
Katowice 2860 5 2900
Kielce 2539,87 2 3100
Kraków 2841,50 1 7100
Lublin 2210 17 3200
Łódź 2881 5 2900
Opole 2554,50 0 3700
Olsztyn 2378 1 3900
Poznań 2990,50 1 3900
Rzeszów 2283,50 0 3400
Szczecin 2715 15 3600
Toruń 2424 0 3300
Warszawa 4370 1 7600
Wrocław 2669 0 5500
Zielona Góra 2689 5 2200