Premier powiedział, że jeśli podczas jego jutrzejszej wizyty w Berlinie padnie taka propozycja, to odpowiedź ma już przygotowaną. "Jest ona całkowicie przeciwna naszej polityce" - mówi twardo już dziś. I jeszcze raz podkreśla, że budowa nitki gazowej z Rosji do Niemiec, która ciągnie się po dnie Bałtyku i omija nasz kraj, godzi w polski interes narodowy i bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Dlaczego? Bo stracimy kontrolę nad tranzytem gazu ze wschodu na zachód Europy. A także pieniądze na pośrednictwie, bo gaz będzie szedł prosto do Niemców. I nasi zachodni sąsiedzi będą odsprzedawać go dalej.

Premier podał dziś jeszcze dodatkowy powód, dla którego nie warto w ogóle wchodzić w niemiecko-rosyjskie umowy. Budowa odnogi gazociągu z morza do Polski jeszcze bardziej uzależniłaby nas od rosyjskich dostaw gazu. A nasza polityka jest taka, żeby się od Rosji uniezależnić. "Dlatego zrobię wszystko, by Polska kupowała gaz z Norwegii" - deklaruje Jarosław Kaczyński.