Wcześniej o zagrożeniach wynikających z użytkowania laptopów z niebezpiecznymi bateriami Sony poinformowały kolejno firmy: Dell, Apple, Lenovo i ostatnio Toshiba. Wszystkie organizują bezpłatną wymianę sprzętu u swoich serwisantów.

Szacuje się, że łączna liczba krążących po świecie komputerów wyposażonych w niebezpieczne baterie Sony wynosi około 10 mln sztuk. Aż 7 mln z nich nosi nazwy pięciu wymienionych koncernów (razem z Fujitsu). Kolejnym koncernem, który zdecyduje się na wymianę sprzętu, będzie zapewne Acer.

Co na to firma Sony? Jeszcze niedawno twierdziła, że to nie jej wina, lecz koncernów komputerowych, które nie potrafią instalować baterii. Ale zmieniła zdanie. Podjęła współpracę z amerykańską Komisją ds. Bezpieczeństwa Produktów, żeby ustalić, jak naprawić wyrządzone na rynku szkody. Jak na razie, afera zaszkodziła najbardziej samemu koncernowi. Akcje Sony potaniały bowiem od sierpnia już o 10 proc.