Powiało grozą. Na wyboistych drogach w każdej chwili może ktoś zginąć! Dlaczego jest tak źle? Bo urzędników, którzy powinni o nie dbać, w ogóle nie interesuje, po czym każą nam jeździć i chodzić.

W lokalnych samorządach, które powinny opiekować się większością polskich dróg (poza krajowymi, ekspresowymi i autostradami), pracują niedouczeni urzędnicy. Jak wykazała kontrola NIK, nie umieją nawet wypełnić wniosku o dotacje z unijnych pieniędzy na remonty czy budowę. A potem dziwią się, że nie dostaliśmy euro na nowy asfalt.

NIK nakazała ministrowi transportu Jerzemu Polaczkowi opracowanie przepisów, które jasno określałyby, kto i jak często powinien sprawdzać stan naszych dróg. I jakie konsekwencje wyciągać wobec tych, którzy nie będą o nie właściwie dbać. Bo jak na razie są oni bezkarni.