Prezydent Rosji wstąpił do grona tych, którzy wierzą, że wspólna europejska waluta przestanie istnieć. Dmitrij Miedwiediew nie sądzi bowiem, że Unii uda się bowiem poradzić z gigantycznym deficytem budżetowym, który w rezultacie doprowadzi do upadku euro.
"Nie można wykluczyć, że euro przestanie istnieć" - mówi w rozmowie z "Wall Street Journal" Dmitrij Miedwiediew. Rosyjski przywóca obawia się bowiem, że wysokie deficyty Grecji, Hiszpanii, Belgii czy Włoch wywołają wielki kryzys, który skończy się likwidacją wspólnej, europejskiej waluty.
Prezydent obiecuje jednak, że Rosja pomoże Unii walczyć z problemami finansowymi i dorzuci się do funduszu ratunkowego. Choć, jak dodaje Miedwiediew, większość pieniędzy na ratowanie poszczególnych państw powinna wyłożyć sama Europa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|