"Nie jest to kandydatura polityczna" - mówił pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski. "Na czele NBP staje osoba poza obszarem bieżącej polityki" - dodał polityk. Według niego wszystkie kluby powinny poprzeć tę kandydaturę, bo Marek Belka to człowiek, który zna się na ekonomii i poradzi sobie w trudnym świecie międzynarodowych finansów.

Kandydatura będzie głosowana na następnym posiedzeniu Sejmu, w przyszłym tygodniu. Marek Belka stanie jeszcze przed komisją finansów publicznych i spotka się z klubami parlamentarnymi.

"Uważam, że to bardzo dobra kandydatura. Jest to wybitny specjalista, z ogromnym doświadczeniem naukowym, posiada doświadczenie w zarządzaniu. Jest obeznany w funkcjonowaniu międzynarodowych instytucji finansowych. Stanowisko, które obecnie piastuje, daje ogromną wiedzę, pozwala wyrobić sobie perspektywę i ogląd nie tylko sytuacji Polski, ale również w sytuacji międzynarodowej. To jest obecnie bardzo ważne" - powiedziała Anna Zielińska-Głębocka z Rady Polityki Pieniężnej. "Nie jest to kandydatura polityczna. Mam nadzieję, że spotka się z poparciem w parlamencie" - dodała.

Członek Rady Polityki Pieniężnej Adam Glapiński powiedział natomiast, że nie wypada mu się wypowiadać na temat konkretnych osób. "Dla mnie bulwersujący jest tryb działania. Nie widzę powodu, żeby powoływać prezesa przed wyborami. Powinien zrobić to prezydent, wybrany w powszechnych wyborach. Jest to decyzja, która burzy ducha praworządności" - zaznaczył.

"To jest bardzo dobra kandydatura, ponadpartyjna. Prof. Marek Belka jest jednym z najwybitniejszych polskich ekonomistów, z dużym doświadczeniem rządowym i międzynarodowym, z dużym autorytetem - był wicepremierem i ministrem finansów" - powiedział główny ekonomista BRE, Ryszard Petru. Dodał, że na pewno ustabilizuje to sytuację w NBP.

Jak podkreślił, Belka jest kandydaturą ponadpartyjną. "Jest to osoba bardzo wiarygodna, bardzo dobrze odbierana przez rynek i ma duże szanse na przejście przez parlament, dlatego, że SLD zagłosuje za jego przyjęciem" - zauważył ekonomista. Zaznaczył, że jedynym znakiem zapytania są poglądy Belki na temat polityki monetarnej. "Nie znamy jego decyzji w sprawie polityki monetarnej, bo nigdy nie był w Radzie Polityki Pieniężnej, ani w NBP".

Marek Belka był wicepremierem i ministrem finansów w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza. Pełnił też tę samą funkcję w rządzie Leszka Millera. Pełnił też funkcję szefa koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku. 11 czerwca 2004 został premierem - był szefem rządu do października 2005.