Polska była jednym z pierwszych krajów UE, którego obywatele mogli pobierać certyfikaty covidowe. Ale jesteśmy też państwem, w którym dokument jest praktycznie zbędny. Nadal nie ma żadnych przepisów, które wprowadziłby zasadę, że wstęp do określonych miejsc możliwy jest tylko po okazaniu tzw. paszportu covidowego i dały uprawnienia do kontrolowania tego dokumentu.

Reklama

Tymczasem są w Unii kraje, w których bez certyfikatu nie można iść do pracy. U nas projekt przepisów został przygotowany, ale cały czas czeka na uchwalenie.

Maciej Witucki jest przekonany, że wszystkiemu winna jest polityka. - PiS-owi chodzi o to, by opornego przed szczepieniami elektoratu dodatkowo nie frustrować - ocenił szef Lewiatana. I przypomniał, że w większości państw europejskich przepustka covidowa jest wymagana przy wejściu do restauracji. A Polacy nie mają oporów, by legitymować się tym dokumentem na przykład przy podróżach lotniczych - zauważył gość TOK FM.

Jak przekonywał rozmówca Tomasza Setty, bez regulacji, przedsiębiorcy nie mają możliwości działania.

Reklama