W poniedziałek z inicjatywy Morawskiej-Staneckiej została zorganizowana konferencja "Mobbing i dyskryminacja kobiet w pracy - kierunki koniecznych zmian ustawowych".

Reklama

Kobiety dyskryminowane w miejscu pracy?

Wicemarszałek Senatu podkreśliła na konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie, że "wciąż jeszcze w XXI wieku, w kraju w centrum Europy, mamy do czynienia z dyskryminacją kobiet w miejscu pracy". - Chociaż konstytucja zakazuje dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu, chociaż przyjęliśmy mnóstwo aktów prawnych o randze międzynarodowej, to wciąż jeszcze słabo nam idzie realizacja tego w praktyce - powiedział Morawska-Stanecka.

- Wciąż jeszcze donoszą media o sytuacjach związanych z molestowaniem seksualnym kobiet w różnych środowiskach - zauważyła. - Wciąż jeszcze połowa społeczeństwa nie jest traktowana równo - oceniła wicemarszałek Senatu.

Podkreśliła, że podczas zainicjowanej przez nią konferencji chciałaby zapytać specjalistów, "tych którzy są blisko pracowników, przedstawicieli związków zawodowych o to, w jaki sposób należy zmienić polskie prawo, aby kobiety były w środowisku pracy bezpieczne i aby były w tej pracy równo traktowane". - Dlatego, że ten czas zły, w którym jesteśmy, się skończy i musimy już dzisiaj mówić o tym, jak chcemy widzieć Polskę w środku Europy, w XXI wieku - podkreśliła Morawska-Stanecka.

Kobiety wypychane z rynku pracy?

Według niej, "Polska tylko wtedy będzie się rozwijać, kiedy kobiety i mężczyźni będą traktowani na równych zasadach". - Tylko wtedy, kiedy kobiety i mężczyźni w swoim miejscu pracy będą czuli się bezpiecznie pod każdym względem - zaznaczyła wicemarszałek.

Obecna na konferencji wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Barbara Popielarz zwracała uwagę, że kobiety są dyskryminowane nie tylko z uwagi na wynagrodzenia, ale również ze względu na stereotypy panujące w Polsce. - Muszą niestety sprawować role i pracownika, i matki, i opiekunki osób chorych. Dlatego bardzo często wypychane są z rynku pracy - powiedziała Popielarz.