Przestępcy przeprowadzali ataki na zagraniczne firmy i świadczyli innym hakerom płatne usługi z zakresu zmiany adresów IP. Ze wstępnych ustaleń wynika, że grupa "zarobiła" ponad milion dolarów.
Proceder zorganizowali obywatele Ukrainy, niektórzy z nich poszukiwani listem gończym za granicą. Założony serwis administrowano z prywatnych komputerów i ukrywano się pod pseudonimami w darknecie.
Z ich usług korzystały międzynarodowe grupy hakerskie, które włamywały się do serwisów podmiotów państwowych i komercyjnych, infekowały komputery i żądały okupu, przeprowadzały ataki DDoS - twierdzi SBU.
W sprawie przeprowadzono przeszukania; trwają działania śledcze.
Z wykształcenia politolożka. Z zawodu redaktorka długodystansowa. 13 lat w serwisie Wiadomości Wirtualnej Polski, z kilkuletnią przerwą na dział kulturalny. Od 2013 w dzienniku.pl jako redaktorka i wydawca serwisu newsowego. Warszawianka od 1993 roku z wyboru i sympatii do tego miasta. Pasjonatka seriali i dobrej kuchni.