Szczepienia przeciw COVID-19 będą odpłatne od przyszłego roku, albo nawet od ostatnich miesięcy tego roku, wynika z wypowiedzi rzecznika rządu Piotra Mullera. W przypadku wzrostu zachorowań w IV fali koronawirusa obostrzenia ewentualne obostrzenia mają być wprowadzane na poziomie regionów, z zastosowanie metody tzw. suwaka.
- powiedział Muller w Radiu Zet.
Płatne szczepienia - od kiedy?
Pytany czy odpłatność szczepień miałaby zostać wprowadzona od przyszłego roku, Muller powiedział: "od przyszłego roku albo może trochę wcześniej, ale wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała epidemia".
Podkreślił, że jeżeli "negatywnie miałoby to wpłynąć na skalę szczepień, to wariant, który należy zważyć".
Wrócą obostrzenia?
Poinformował, że w przypadku wprowadzania ewentualnych ograniczeń w IV fali pod uwagę będzie brana także liczba hospitalizacji, a nie tylko liczba zachorowań. Obostrzenia miałyby być wprowadzane na poziomie regionalnym.
- powiedział Muller.
Z jego wypowiedzi wynika, że nie ma planów wprowadzania całkowitego lockdownu.
- podkreślił.
Zapowiedział, że przy wprowadzaniu limitów wejścia m.in. do kin czy restauracji stosowana ma być metoda tzw. suwaka.
i - zaznaczył.
Natomiast osoby zaszczepione nie będą wliczane do limitu.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że dotychczas wykonano ponad 36,4 mln szczepień, w pełni zaszczepionych jest ponad 18,9 mln osób. Podano też, że odnotowano 183 nowe przypadki, potwierdzone pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych.