Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd podejmie decyzję, jak podzielić społeczeństwo na "bezpiecznych" i resztę

27 lipca 2021, 20:00
[aktualizacja 28 lipca 2021, 07:14]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szczepionka szczepienie COVID-19 koronawirus pandemia
<p>Szczepienie przeciw COVID-19</p>/dziennik.pl
Rząd w ciągu kilkunastu dni podejmie decyzję, jak podzielić społeczeństwo na "bezpiecznych" i resztę.

Jak uniknąć zapaści podczas spodziewanej IV fali COVID-19, nie dławiąc jednocześnie gospodarki? Zaszczepieni powinni być wyłączeni z wszelkich restrykcji sanitarnych – taką opinię po wczorajszym spotkaniu przekazała Rada Medyczna przy premierze. Ale na stole leży kilka scenariuszy. 

– mówią nam o "wariancie minimum" osoby z rządu. Jeden z pomysłów dotyczy wizyt u lekarza – niezaszczepionych przed wejściem do gabinetu czekałby obowiązkowy szybki test na COVID-19. Inna koncepcja dotyczy limitów uczestników dużych imprez: przy kolejnej fali zachorowań dopuszczalna liczba byłaby znacznie zmniejszona, ale – podobnie jak dziś – limit dotyczyłby tylko niezaszczepionych. 

Jednak dyskutowane jest też powielenie rozwiązań znanych z Francji, czyli ograniczenie dostępu do rozmaitych usług, zarówno publicznych, jak i komercyjnych, dla osób niezaszczepionych. Z apelem m.in. o możliwość nieobsłużenia klienta, który nie udowodni, że poddał się szczepieniu, zwrócili się do premiera przedsiębiorcy. Chcieliby też być zwolnieni z konsekwencji prawnych związanych z taką odmową. Rząd patrzy na te postulaty przychylnie.

Obowiązku szczepień dla wszystkich nie będzie, jednak realne jest jego wprowadzenie dla pracowników medycznych. Podobny pomysł pojawił się też w stosunku do nauczycieli. Jak przyznaje prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz członek Rady Medycznej, jest co do tego zgoda. Jednak wprowadzenie takich zmian to już decyzja polityczna. Rozstrzygnięć należy się spodziewać w połowie sierpnia. Pierwsze konkretne propozycje mogą trafić na posiedzenie Sejmu 11 sierpnia. 

Rząd czeka jednak na moment, kiedy wzrośnie liczba nowych zachorowań. Wtedy – jak słyszymy – jest większa szansa, że Polacy zaakceptują restrykcje i będą się do nich stosować. Skutkiem może być też większe zainteresowanie szczepieniami. Rządzący jednocześnie zwracają uwagę na dobór słów – zamiast o zaszczepionych i niezaszczepionych ma być mowa o osobach "bezpiecznych/niebezpiecznych z epidemicznego punktu widzenia".

Czytaj więcej we środowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj