Prof. Pyrć w Programie Pierwszym Polskiego Radia wskazywał, że jeżeli szczepienia utrzymają swoją skuteczność, to podobnie jak w przypadku innych chorób zakaźnych, powinniśmy wrócić po pewnym czasie do normalnego funkcjonowania.
Prof. Pyrć: Jeżeli nie szybko nie powstrzymamy pandemii, pojawią się warianty odporne na szczepionki
- powiedział prof. Pyrć.
Jak dodał, obecnie mamy np. wariant brazylijski i południowo-afrykański, które "troszeczkę umieją te przeszkody omijać". - ocenił wirusolog.
Natomiast - jak zaznaczył - "jeżeli wirusowi pozwolimy na to, żeby szalał bez żadnej kontroli przez następne miesiące, to można się spodziewać pojawienia wariantu, na którego szczepionka będzie na tyle mało skuteczna, że nastąpi konieczność stosowania zaktualizowanych szczepionek".
Czy możliwy jest powrót do normalności?
Prof. Pyrć podkreślił, że z wirusologicznego punktu widzenia jest możliwy całkowity powrót do życia sprzed pandemii i pokazują to przykłady z przeszłości.
- wskazał.
Dodał, że po dwóch latach wystarczająca liczba osób nabyła odporność, by zahamować rozprzestrzenianie się hiszpanki i stała się ona wirusem sezonowym, który trwał do końca lat 50.
Zdaniem prof. Pyrcia w przypadku COVID-19 może być podobnie, jednak tu "mamy szanse zareagowania przez szczepienia, a niekoniecznie przez zachorowania".
Szczepionka przeciw COVID-19. Kiedy uzyskujemy odporność?
Profesor zwrócił też uwagę, że pełną odporność uzyskujemy tydzień, dwa tygodnie po drugiej dawce szczepionki, co nie oznacza że wcześniej nie mamy żadnej ochrony. - zaznaczył.
Ekspert Rady Medycznej odniósł się także do kontrowersji dotyczących szczepionki od firmy AstraZeneca. Prof. Pyrć ocenił, że stosunek korzyści do ryzyka w przypadku tego preparatu jest dobry. Podkreślił, że szczepionka jest bezpieczna a objawy niepożądane są bardzo rzadkie.
Wirusolog był też pytany o prace nad lekiem na COVID-19. Podkreślił, że obecnie nie ma udowodnionej skuteczności leku na koronawirusa, choć trwają prace nad takimi preparatami.
Zdaniem prof. Pyrcia pojawiające się głosy o skuteczności amantadyny w leczeniu covid są pozbawione podstaw naukowych i klinicznych. "To oczywiście nie przekreśla Amantadyny, mogą być jakieś mechanizmy, o których my nie wiemy, dlatego z ciekawością patrzę na prowadzone badania kliniczne. Natomiast z pośród tych kandydatów na leki jest to jeden z gorszych pomysłów, dlatego że są preparaty znacznie bardziej skuteczne, które są w badaniach klinicznych" - zauważył.
Według eksperta "jest to głównie lek medialny, a nie realne odkrycie naukowe".