Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponad stu polityków i ekspertów domaga się zatrzymania Nord Stream 2. LIST OTWARTY

18 września 2020, 07:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budowa Nord Stream 2
<p>Budowa Nord Stream 2</p>/ShutterStock
Ponad setka byłych i obecnych dyplomatów, polityków i ekspertów wezwała w otwartym liście KE oraz państwa UE do podjęcia kroków prowadzących do zarzucenia projektu Nord Stream 2. Tekst opublikowano w czwartek na portalu anglojęzycznego "Newsweeka".

Jak czytamy w dokumencie, próba otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego "pokazuje, że Moskwa nie jest powstrzymywana przez zachodnie działania oraz oświadczenia i odmawia zaprzestania swojego destabilizującego politycznego awanturnictwa w kraju oraz za granicą". "W kluczowym momencie demonstracji na Białorusi na rzecz wolnych i uczciwych wyborów zachodnie wartości muszą być utrzymane" - uważają sygnatariusze listu.

Wzywają przy tym Komisję Europejską, wszystkie państwa UE oraz USA, Kanadę, Norwegię, Wielką Brytanię, Ukrainę, Gruzję i Mołdawię do "podjęcia natychmiastowych działań", by gazociąg "nigdy nie został dopuszczony do użytkowania". Zdaniem sygnatariuszy listu projekt Nord Stream 2 podważa "relacje transatlantyckie oraz ideę europejskiej jedności" i potencjalnie może zaszkodzić ukraińskiej gospodarce.

Pod listem podpisało się 114 obecnych lub byłych dyplomatów, wojskowych, ekspertów i polityków z państw europejskich oraz USA. Wśród nich są byli szefowie polskiej dyplomacji Anna Fotyga oraz Witold Waszczykowski, były szef MSZ Ukrainy Pavlo Klimkin i były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves.

W Unii Europejskiej i Niemczech rośnie presja na kanclerz Angelę Merkel w sprawie zaniechania projektu Nord Stream 2. Powodem takich apeli jest potwierdzenie przez rząd Niemiec, że Aleksiej Nawalny, jeden z liderów opozycji antykremlowskiej, padł ofiarą próby zabójstwa z użyciem bojowego środka trującego z grupy Nowiczok. Objęty amerykańskimi sankcjami gazociąg Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia 2019 roku nie prowadzi się przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km tworzących go rur trzeba ułożyć jeszcze 150 km, w tym 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj