Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd zapomniał o miliardowym długu

29 lutego 2008, 13:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PiS i PO nic nie zrobiły w sprawie przedwojennych obligacji
PiS i PO nic nie zrobiły w sprawie przedwojennych obligacji/Inne
Kiepska pamięć rządu PiS i ich następców z Platformy może podatników grubo kosztować. Do sądów lada chwila wpłyną ponad trzy tysiące pozwów od posiadaczy przedwojennych obligacji. Budżet będzie musiał wypłacić nawet... pięć miliardów złotych - alarmuje serwis money.pl.

Był czas na stworzenie przepisów, które uregulowałyby wypłatę pieniędzy w takiej formie, by i budżet nie ucierpiał, i właściciele obligacji byli zadowoleni - zauważa money.pl. Pod koniec kwietnia minionego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł bowiem, że przepis zabraniający sądom waloryzacji przedwojennych obligacji jest niezgodny z konstytucją. Przyznał jednak władzom aż 12 miesięcy na prawne uregulowanie tej sprawy.

Tymczasem do dzisiaj nie ruszyły żadne prace nad ustawą, a czas dany przez Trybunał dobiegnie końca za miesiąc. "Na pewno potrzeba jeszcze kilka miesięcy na przygotowanie stosownych przepisów" - rozkłada ręce w rozmowie z serwisem Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO.

Ale nad regulacjami nie pracuje żaden resort. Co więc zrobią właściciele przedwojennych obligacji?

O wysokości przyznawanych kwot będą decydować sądy. Podstawą mogą być ekspertyzy przygotowane dla Stowarzyszenia Posiadaczy Przedwojennych Obligacji. Zależnie od modelu liczenia, wartość jednej obligacji szacuje się na od 3 do 9 tysięcy złotych.

Na szczęście dla podatników, z pięciu milionów przedwojennych obligacji zachowało się ledwie kilka procent. Ich łączna wartość jest bardzo trudna do oszacowania, stąd duży rozstrzał wyceny - od 1 do aż 5 miliardów złotych.

"Roszczenia warte są raczej 2-3 mld zł. Zgodzimy się na przykład na rozłożenie spłat na kilka lat. Część z tych kwot można by wypłacić w wieloletnich obligacjach. Rocznie więc kosztowałoby to budżet od 100 do 500 mln zł" - proponuje Tomasz Górniak ze Stowarzyszenia Posiadaczy Przedwojennych Obligacji zrzeszającego około 500 osób.

I obiecuje: "Zdajemy sobie sprawę, że takich przepisów nie można przygotować w tydzień czy miesiąc. Kiedy usłyszymy, że trwają odpowiedzialne prace np. w Ministerstwie Finansów czy Skarbu Państwa, będziemy wnioskowali do członków stowarzyszenia o wstrzymanie się z pozwami sądowymi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj