Ryanair zwrócił się do sądu, aby nie dopuścić do strajku, zaplanowanego przez organizację Forsa, będącą podmiotem macierzystym irlandzkiego związku zawodowego pilotów IALPA, .

Prawnik przewoźnika argumentował w środę przed sądem, że Forsa ogłosiła strajk jeszcze przed zakończeniem procedury mediacyjnej oraz że akcja protestacyjna byłaby pogwałceniem porozumienia, jakie Ryanair i Forsa zawarły w zeszłym roku.

Środowy wyrok oznacza, że strajk musi zostać przesunięty do czasu wyjaśnienia przed sądem, czy Forsa rzeczywiście złamała zapisy tamtego porozumienia.

IALPA reprezentuje ok. 180 pilotów mających bazę w Dublinie i zatrudnionych bezpośrednio przez przewoźnika.

Linie lotnicze w komunikacie z zadowoleniem przyjęły decyzję Wysokiego Trybunału, która - jak podkreślono - uniemożliwi "mniejszości irlandzkich pilotów" udział w akcji strajkowej.

W ciągu dnia oczekiwana jest decyzja sądu w Wielkiej Brytanii w sprawie strajku zapowiedzianego również na czwartek i piątek przez tamtejszych pilotów Ryanaira, zrzeszonych w organizacji BALPA. Domagają się oni podwyżek i poprawy warunków pracy.

Również w środę w Portugalii tamtejszy związek zawodowy personelu pokładowego SNPVAC ogłosił pięciodniowy strajk, rozpoczynający się tego dnia i mający potrwać do niedzieli 25 sierpnia. Ryanair uspokaja, że w Portugali obejdzie się bez poważnych zakłóceń w połączeniach ze względu na wymagany przez rząd warunek realizacji minimalnego poziomu usług - podała portugalska agencja prasowa Lusa.

SNPVAC skrytykowała ten wymóg, określając go jako kolejną próbę podjętą przez władze w celu osłabienia prawa pracowników do strajku.