Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki biznes chce wspólnego obszaru gospodarczego "od Lizbony do Władywostoku". Polska sceptyczna

19 kwietnia 2016, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska na mapie Europy
Polska na mapie Europy/Shutterstock
Biznes niemiecki popiera pomysł utworzenia wspólnego obszaru gospodarczego od Lizbony do Władywostoku oraz współpracy między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą. Polska jest sceptyczna wobec tej propozycji.

- powiedział w poniedziałek wieczorem w Berlinie prezes Komisji Wschodniej Gospodarki Niemieckiej Wolfgang Buechele na konferencji ekonomicznej East Forum.

- podkreślił niemiecki przedsiębiorca. Jak zaznaczył, współpraca z Rosją .

Buechele podkreślił znaczenie kontaktów z Polską. - ocenił. Jak dodał, Niemcy obserwują rozwój Polski w minionych 25 latach z "najwyższym uznaniem". - zaznaczył niemiecki lobbysta.

Buechele kieruje od początku roku organizacją reprezentującą interesy ponad 200 niemieckich firm utrzymujących kontakty handlowe z Rosją i innymi krajami Europy Wschodniej.

Sekretarz stanu w polskim MSZ Aleksander Stępkowski powiedział, że bezprawna aneksja Krymu oraz wojna na Ukrainie są dowodem na to, że . Narzucany przez Rosję krajom wschodnioeuropejskim model polityczny i gospodarczy "skazany jest na porażkę" - mówił wiceszef polskiej dyplomacji zaznaczając, że europejski model rozwoju stanowi nadal atrakcyjną opcję.

Stępkowski ostrzegł, że proponowany przez Rosję alternatywny wobec Zachodu porządek polityczny i gospodarczy służy .

Wiceszef MSZ apelował o solidarność z krajami zabiegającymi o zbliżenie z UE. - powiedział Stępkowski. - dodał.

Jego zdaniem propozycja budowy wspólnej przestrzeni gospodarczej od Lizbony do Władywostoku, wysunięta w 2010 roku przez ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina, w obecnym kontekście politycznym .

Projekt Unii Eurazjatyckiej, do której należą Rosja, Białoruś, Kazachstan, Armenia i Kirgistan, jest zdaniem Stępkowskiego projektem geopolitycznym, a nie gospodarczym. - wyjaśnił wiceszef MSZ. Propozycje instytucjonalizacji dialogu między UE a Unią Eurazjatycką uznał za "przedwczesną".

Sekretarz stanu w niemieckim MSZ Stephan Steinlein powiedział, że aneksja Krymu spowodowała "utratę zaufania" do Rosji i doprowadziła do nałożenia sankcji na ten kraj. Zniesienie sankcji uzależnione jest od realizacji porozumień z Mińska w sprawie Ukrainy - wyjaśnił niemiecki polityk.

Stępkowski i Steinlein zastąpili ministrów spraw zagranicznych swoich krajów, Witolda Waszczykowskiego i Franka-Waltera Steinmeiera, uczestniczących w poświęconym sytuacji w Libii spotkaniu szefów dyplomacji państw UE w Luksemburgu.

W dwudniowych obradach East Forum uczestniczą szefowie niemieckich i rosyjskich koncernów. Obecny jest m.in. rosyjski wiceminister rozwoju gospodarczego Aleksiej Lichaczow i była minister finansów Ukrainy Natalia Jaresko oraz przedstawiciele resortów gospodarki Armenii, Azerbejdżanu i Słowacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj