Rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" Marek Lewandowski zapowiada, że protesty przez cztery wrześniowe dni będą nabierały siły. Na początku związkowcy będą organizowali m.in. pikiety i debaty uliczne, które mają zwrócić uwagę na ich postulaty. Kulminacją będzie 14 września, kiedy odbędzie się wielka antyrządowa manifestacja. - Zapraszamy na nią wszystkich, którzy chcą odwołania rządu Donalda Tuska - dodaje Lewandowski.

Związkowcy mówią, że tego dnia przez Warszawę przejdzie swoisty "marsz gwiaździsty". Demonstranci ruszą z trzech punktów do centrum miasta. - Będzie tyle osób, że nie ma takiego miejsca w Warszawie, byśmy mogli razem iść - zapewnia w rozmowie z IAR szef "S" Piotr Duda. Dodaje, że jeżeli akcja nie wpłynie na politykę rządu związkowcy planują dalsze protesty. Zapowiada, że możliwy jest nawet strajk generalny.

W organizację wrześniowych protestów włączają się obok "Solidarności" OPZZ oraz Forum Związków Zawodowych. Związkowcy w ten sposób chcą wyrazić sprzeciw wobec rządowym rozwiązaniom kwestii zatrudnienia, wydłużenia wieku emerytalnego. Protest ma odbywać się pod hasłem "Dość lekceważenia społeczeństwa".