Dziennik.pl logo

To koniec eldorado. Firmy będą zwalniać

25 lipca 2011, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
pieniądze złoty banknoty
pieniądze złoty banknoty/Shutterstock
Tym sektorem w Polsce chwalili si, od rządu, poprzez koncerny. Teraz jednak kryzys odbił się na tym rynku. Spada sprzedaż, przedsiębiorstwa wyhamowują więc produkcję. A to oznacza zwolnienia setek osób.

Wakacje to czas przestoju w polskich fabrykach telewizorów – odbywa się wtedy konserwacja linii produkcyjnych. Dziś dwutygodniowy odpoczynek od pracy zaczyna np. zakład LG w Mławie. Po raz pierwszy producentom taka sytuacja jest jednak na rękę.

Na skutek mniejszego popytu na urządzenia RTV fabryki zostały zmuszone w tym roku znacząco ograniczyć produkcję. – Spadek wynosi około 20 proc. – mówi nam Daniel Kortland z LG Electronics Mława, która w 2010 r. wyprodukowała 6,5 mln odbiorników. Jeśli sytuacja się nie poprawi, w skali całego roku produkcja może być tam niższa nawet o ponad 10 proc.

Podobna sytuacja jest u innych producentów telewizorów. Jak dowiedział się „DGP”, obniżenie produkcji nastąpiło już w Sharp Manufacturing Poland oraz Funai. Tak jak w przypadku LG, spadki w tych fabrykach są dwucyfrowe. – Potwierdzamy spadki, ale na tę chwilę nie mogę podać dokładnych danych na temat skali obniżenia produkcji – mówi Marlena Szmajda z Funai Electric Europe, który rocznie wytwarza około 3 mln urządzeń.

Na pogorszenie sytuacji wskazują także tegoroczne dane GUS. Przez pięć miesięcy tego roku w polskich fabrykach RTV, które mają w naszym kraju także Toschiba czy Orion, wytworzonych zostało 10 mln sztuk odbiorników. To aż o 16 proc. mniej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jeśli tendencja utrzyma się w kolejnych miesiącach, liczba wyprodukowanych odbiorników nie przekroczy 25 mln sztuk. Nie zostanie wprawdzie zachwiana pozycja Polski w Europie – nadal pozostaniemy liderem w produkcji telewizorów – jednak może się to przyczynić do redukcji liczby pracujących.

W Polsce w sektorze RTV pracuje około 10 tys. osób. Niewykluczone, że powtórzy się sytuacja z 2008 i 2009 r., kiedy to w tej branży pracę straciło kilkaset osób, szczególnie że Philips, który w II kwartale roku odnotował aż 1,3 mld euro straty (przed rokiem miał 250 mln euro zysku), zapowiedział cięcia kosztów, które mają mu przynieść w nadchodzących latach 500 mln euro. – Wrzesień będzie czasem testowania rynku. Wówczas też najprawdopodobniej nastąpi decyzja w sprawie zwolnień – uważa Michał Kanownik ze Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego.

Podobne głosy słychać z fabryk, które w takiej sytuacji zawsze w pierwszej kolejności pozbywają się pracowników tymczasowych. A tych w największych zakładach jest nawet po 300 – 500 na 1 do 1,5 tys. zatrudnionych tam osób. – Korzystamy z nich, co pozwala nam płynnie zarządzać kadrą. W razie wahnięcia koniunktury rezygnujemy z nich lub zatrudniamy nowych – wyjaśnia Witalis Korecki, dyrektor generalny ds. personalnych i administracyjnych Sharp Manufacturing Polska w Łysomicach pod Toruniem.

Już w tej chwili nie są przedłużane z nimi umowy. Sytuacja na najbliższe miesiące nie jest optymistyczna. Trzeci kwartał miał przynieść w Polsce ożywienie, tymczasem ciągle notowane są spadki. Szacuje się, że II kwartał przyniósł z kolei 4 – 5-proc. obniżenie popytu na elektronikę.

Ale nie to najbardziej martwi fabryki. Na rynkach, gdzie trafiają produkowane w Polsce odbiorniki, notowane są aż 30-proc. spadki sprzedaży. A tam idzie ponad 80 proc. z 28 mln sztuk wytwarzanych u nas telewizorów. W dużym stopniu przyczyniły się do tego Grecja, Hiszpania, Portugalia, które ciągle są pogrążone w kryzysie, a także Wielka Brytania. – Spadki zamówień notowane są generalnie w całej Europie. Dlatego pojawia się poważna obawa, czy nie jest to efektem nasycenia się rynku w nowoczesne odbiorniki – dodaje Michał Kanownik. To tym bardziej prawdopodobne, że w ubiegłym roku był mundial w RPA i wielu Europejczyków wymieniło przed nim telewizory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj