Baryłka lekkiej słodkiej ropy West Texas Intermediate, w dostawach na styczeń 2011, drożeje rano czasu europejskiego na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku o 16 centów, do 89,35 USD.

Reklama

Inwestorzy pozytywnie reagują na oznaki, że ożywienie gospodarcze w USA nabiera tempa, a to spowoduje wzrost popytu na paliwa.

Szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej Ben S.Bernanke ocenił, że powrót gospodarki do recesji "nie wydaje się być prawdopodobny".

"Dziewięćdziesiąt dolarów za baryłkę ropy działa teraz jak magnes, który byki na rynku chcą przekroczyć" - mówi Victor Shum, ekonomista firmy konsultingowej Purvin & Gertz Inc. w Singapurze.

Ropa wcześniej w poniedziałek zdrożała o 41 centów do 89,60 USD za baryłkę, najwyższego poziomu od 9 października 2008 r.

Od początku tego roku surowiec w USA zdrożał o 12,6 proc.