Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej zapłacimy za prąd

12 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po benzynie, autogazie i gazie ziemnym przyszła kolej na ceny prądu. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy. Wzrost nie będzie duży, ale roczne rachunki za prąd będą wyższe o kilkadziesiąt złotych - pisze DZIENNIK.
Taka niemiła noworoczna niespodzianka czeka klientów Lubelskich Zakładów Energetycznych Lubzel. Według wyliczeń GUS, średnie zużycie prądu przez statystyczne gospodarstwo domowe w Polsce wynosi 1950 kilowatogodzin rocznie. Przy obecnych taryfach przeciętny klient Lubzelu wpłaca na konto tej firmy 882 zł rocznie.

Po zatwierdzonej przez Urząd Regulacji Energetyki podwyżce roczne rachunki wzrosną o ponad 30 zł. Wyższe rachunki zapłacą zresztą odbiorcy prawie wszystkich zakładów energetycznych. Na obniżkę mogą liczyć tylko szczęśliwcy, których obsługują zakłady energetyczne w Rzeszowie, Łodzi, Poznaniu i Zakłady Energetyczne Okręgu Radomsko-Kieleckiego. Pod znakiem zapytania stanęła taryfa dla Warszawy. Stoen, który dostarcza prąd do prawie miliona odbiorców, nie uzyskał na razie zgody prezesa URE na zatwierdzenie przygotowanej przez siebie taryfy. Wczoraj trwały w tej sprawie rozmowy.

"Stoen zażądał zbyt wiele. Teraz firma będzie musiała swoje propozycje zracjonalizować" - mówi Tomasz Kowalak, dyrektor departamentu taryf w Urzędzie Regulacji Energetyki. Przedstawiciele spółki nie ujawnili wczoraj, do jakiej podwyżki opłat za prąd dla warszawiaków chcieli przekonać URE.

Tomasz Kowalak podkreśla, że przyszłoroczne taryfy są tylko nieznacznie wyższe od obowiązujących w tym roku. "Średnia wysokość podwyżek dla wszystkich odbiorców, także instytucjonalnych, wyniesie 1,2 proc. To mniej niż zaplanowany przez Ministerstwo Finansów wskaźnik inflacji" - mówi dyrektor departamentu taryf w URE.

Rok wcześniej podwyżki dla klientów indywidualnych były wyraźne. W Poznaniu, Zielonej Górze, Wrocławiu, Toruniu, Olsztynie i Rzeszowie wyniosły około 6 proc. URE zgodził się na podwyżki cen, bo twierdzi, że zakłady energetyczne ponoszą koszty włączania do swoich sieci energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Na razie jest to 4 proc. całego obrotu energią, ale w ciągu czterech lat ten wskaźnik musi dojść do 10 proc. "To oznacza kolejne podwyżki, bo zielona energia jest na razie trzykrotnie droższa od tradycyjnej" - uważa Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj