To miał być ciężki dzień. Maszyniści PKP Cargo chcieli strajkować w niedzielę i zatrzymać wszystkie pociągi. Władzom kolei udało się jednak z nimi dogadać.
A miało być strasznie. Dokładnie o godzinie 10 w niedzielę zatrzymać się miały wszystkie pociągi: towarowe, podmiejskie, ekspresy, a nawet Intercity. A wszystko dlatego, że związkowcy PKP Cargo domagali się większej podwyżki pensji. Szefowie przyznali im od października wynagrodzenia wyższe o 2,9 procenta (tyle, o ile wzrosła inflacja), a oni chcieli 3,5 procenta. Grozili, że jeśli pieniędzy nie dostaną, przerwą pracę.
Dostali jednak po 58 zł podwyżki pensji. Władze PKP poinformowały więc, że strajku nie będzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|