Dziennik Gazeta Prawana logo

Z gnijących śmieci popłynie prąd do domów

12 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tego jeszcze w Polsce nie było. Z trujących gazów wydobywających się ze śmieci na wysypisku popłynie prąd. Będzie go tak dużo, że wystarczy na zaopatrzenie dwóch tysięcy domów. Pierwszą taką elektrownię otwarto właśnie w Legnicy.

Pieniądz nie śmierdzi, nawet gdy ze smrodu jest robiony. Najlepiej wiedzą to spece z polsko-brytyjskiej spółki ENER-G Polska, którzy na wysypisku śmieci w Legnicy wybudowali elektrownię. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że prąd produkowany będzie z trującego metanu, jaki sam wytwarza się z gnijących odpadków.

W sterty śmieci wkopano głębokie studnie. W nich gromadzi się trujący gaz, który później ze studni rurociągami tłoczony jest do elektrowni. Tam napędza turbiny, które produkują prąd. Prąd popłynie do zakładu energetycznego, a ten już roześle go dalej do domów w Legnicy i okolicach. Jest go tak dużo, że ma wystarczyć dla dwóch tysięcy rodzin.

Czy taki prąd będzie tańszy? Niestety, tego nikt na razie nie zdradza. Ale wiadomo już, że część pieniędzy z jego sprzedaży będzie oddawana gminie, bo do niej należy wysypisko. Dzięki temu będą fundusze na budowę nowych dróg, przedszkoli czy pomoc najbiedniejszym. I jeszcze jedna zaleta. Jak zapowiada ENER-G, tak wytwarzanego prądu nie może zabraknąć, bo - jak pokazują statystyki - wyrzucamy coraz więcej śmieci. Tylko na legnickie wysypisko trafia ich tam ok. 82 tysięcy ton rocznie, a to o kilka tysięcy ton więcej niż np. 10 lat temu.

Interes musi być opłacalny, bo w Ełku podobną elektrownię "śmieciową" chcą postawić Duńczycy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj