Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjczycy nie dadzą pracy Bułgarom i Rumunom

12 października 2007, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjczycy zaczynają mieć powyżej uszu robotników z innych państw. Imigrantów jest tak wielu, że rząd ogranicza im miejsca pracy. Zaczął porządki od Rumunów i Bułgarów, którzy do Unii wejdą dopiero 1 stycznia przyszłego roku. Następni w kolejce mogą być Polacy.

Wielka Brytania tonie w fali obcokrajowców. Jest ich pełno nie tylko na ulicach, sklepach czy w parkach, ale też w mniejszych i większych zakładach. Bo wszyscy, także Polacy, tłumnie zjeżdżają na Wyspy za chlebem.

Jeszcze do niedawna brytyjski rząd był zadowolony z inwazji obcych, bo ci brali się do zajęć, których nie chciał podjąć się żaden Brytyjczyk. Ale kiedy to dla Brytyjczyków zaczęło brakować miejsc pracy, rząd powiedział: stop! I właśnie zamyka furtkę dla obywateli innych państw. Na pierwszy ogień idą Rumuni i Bułgarzy.

Niewykluczone, że następnym krajem, który spotkają ograniczenia, będzie Polska. Bo nasi rodacy skutecznie zakorkowali już wiele brytyjskich miast, a tamtejszy rząd bacznie się przygląda tej największej - wręcz rekordowej - grupie imigrantów. Jeśli uzna, że jest nas na Wyspach za dużo, to zamknie przed nami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj