Importerzy i ci, którzy wzięli kredyty w euro mogą się uspokoić. Według analityków finansowych nasza waluta powinna przestać się osłabiać. Wszystko zależy jednak od tego, czy wreszcie uda się przygotować pomoc dla Grecji.
Złoty przed długim weekendem powinien się konsolidować, jednak problemy fiskalne Grecji, Portugalii i Hiszpanii odbijają się również na krajowym rynku. Inwestorzy w obliczu niepewności związanej z pakietem pomocy dla Greków oczekują w najbliższych dniach konkretów, co powinno stabilizować paniczne i spekulacyjne reakcje.
"Dzisiaj złoty porusza się w bardzo wąskim paśmie 3,91-3,93 za euro. Na rynkach widać pewne wyciszenie po wczorajszej nerwowej sesji. Mamy dużo zapewnień od przedstawicieli strefy euro i Komisji Europejskiej, jednak rynki potrzebują konkretów, to mogłoby uspokoić wszelkie aktywa, jak waluty czy dług" - powiedział Marcin Turkiewicz, diler walutowy z BRE Banku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl