Dziennik.pl logo

Dwa państwa zmieniły plany w sprawie SAFE. Rzecznik Komisji Europejskiej informuje

KE, Bruksela, Komisja Europejska
Dwa państwa zmieniły plany w sprawie SAFE. Rzecznik Komisji Europejskiej informuje/Shutterstock
W ramach unijnego programu pożyczek obronnych SAFE do ponownego rozdysponowania może pozostać od 10 mld do nawet 20 mld euro - przekazał rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier. Niewykorzystane środki mają m.in. trafić na wspólne projekty państw UE z Ukrainą.

Pula unijnego programu SAFE wynosi 150 mld euro. Kwota, która pozostanie do ponownego rozdysponowania, zależy m.in. od ostatecznych decyzji Włoch i Węgier, których nowe plany wydatkowania środków dopiero teraz i z opóźnieniem zostały przyjęte przez KE oraz od podpisania umów pożyczkowych z państwami członkowskimi.

Dwa państwa zmieniły plany

Jak poinformował rzecznik, Włochy przedstawiły Komisji zaktualizowany plan opiewający na nieco ponad 8 mld euro z SAFE. Ten jest obecnie analizowany przez KE. Rzym początkowo wnioskował o 14,9 mld. Z kolei Węgry, które pierwotnie ubiegały się o 16 mld euro, zdecydowały, że chcą wykorzystać 5,4 mld euro. Budapeszt ma wkrótce przedstawić KE zaktualizowany plan.

Na pytania dziennikarzy o powody obcięcia środków, Regnier powiedział, że decyzja o wysokości pożyczki należy do państw członkowskich. Decyzja o wykorzystaniu mniejszej kwoty jest dla Komisji "absolutnie w porządku" - dodał.

Nie wykorzystają pełnej kwoty z SAFE

To, że państwa nie wykorzystają pełnej kwoty, oznacza, że do ponownego rozdysponowania pozostanie od 10 do 20 mld euro. Regnier zapowiedział, że KE zamierza jeszcze przed końcem roku ogłosić zaproszenie do składania wniosków na niewykorzystane pieniądze.

Rzecznik przyznał, że pozostałe środki mają być wykorzystywane przez państwa członkowskie również na wspólne projekty z Ukrainą i na jej rzecz. Przeznaczenie niewykorzystanych funduszy z SAFE na ten cel zapowiedziała już zresztą szefowa KE Ursula von der Leyen w tegorocznym orędziu o stanie UE.

Skorzysta Ukraina

Rzecznik zastrzegł jednak, że KE nie zamierza z góry określać, jaka część pozostałej puli zostanie przeznaczona na projekty realizowane wspólnie z Kijowem. Dodał, że SAFE jest programem pożyczkowym, a zobowiązania zaciągają i spłacają państwa członkowskie, dlatego to do nich należy ostateczna decyzja o wykorzystaniu pieniędzy.

Regnier przypomniał, że Ukraina od początku została włączona do programu SAFE. Przyznał, że wynikało to zarówno z doświadczenia ukraińskiego przemysłu obronnego, z którego mogą korzystać państwa UE, jak i ze znaczenia Ukrainy dla bezpieczeństwa całej UE.

Po ogłoszeniu nowego naboru zainteresowane państwa będą musiały wystąpić o dodatkowe środki i przedstawić zaktualizowane plany. Dopiero po ich zatwierdzeniu możliwa będzie wypłata pieniędzy.

SAFE to unijny instrument o wartości 150 mld euro, z którego państwa członkowskie mogą otrzymywać preferencyjne pożyczki na inwestycje w obronność, przede wszystkim poprzez wspólne zamówienia. Program umożliwia także realizację projektów z udziałem Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPoseł Moskal zawiesił swoje członkostwo w klubie PiS. Napisał o "poważnych podejrzeniach" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj