Donald Tusk poinformował w środę na konferencji prasowej, że wraz z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim przygotował propozycje zmian podatkowych, które miałyby zacząć obowiązywać od 2027 r.
Podniesienie progu podatkowego
Jak wynika z wypowiedzi premiera, z tych propozycji w przyszłym roku miałoby skorzystać 3,5 mln podatników. Chodzi przede wszystkim o podniesienie progu podatkowego do 130 tys. zł wobec obecnych 120 tys. zł. Ponadto, osoby zarabiające powyżej 130 tys. zł, ale mniej niż 150 tys. zł miałyby być objęte 24-proc. stawką podatku, a nie najwyższym 32-proc. podatkiem.
Kiedy przekraczamy 130 tys. zł, to nie łapiemy się na ten najwyższy, 32-proc. próg, tylko będziemy mieli 24 proc. – powiedział Tusk.
Wielomiliardowe koszty i podwyżki podatków
Przyznał, że propozycje te to wielomiliardowe koszty, dlatego rząd proponuje podwyżki niektórych podatków. Premier zapewniał, że celem jest sprawienie, aby system podatkowy był "trochę bardziej sprawiedliwszy".
Zaproponujemy podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln zł, oraz dla podatkowych grup kapitałowych, a więc tych osiągających największe przychody koncernów i dużych przedsiębiorstw – powiedział szef rządu.
Inne propozycje to: zwiększenie daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.) oraz powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł. Od 2021 r. obowiązuje wyższy niż dotychczas limit przychodów dla podatników ryczałtowych; wcześniej było to 250 tys. euro, a od 2021 r. jest to już 2 mln euro.
Potężna danina z tytułu "długu PiS"
Płacimy potężną daninę z tytułu długu, jaki narobił PiS w ostatnich miesiącach i lat swoich rządów, i dlatego musimy szukać takich metod, aby ewentualne obniżanie podatków nie naraziło nas na większy deficyt. To jest warunek sine qua non – powiedział w środę podczas konferencji prasowej Tusk.
Dodał, że minister finansów i gospodarki Andrzej Domański będzie informował wszystkie zainteresowane instytucje o tej "zasadzie, którą przyjęliśmy". Podkreślił, że "nie ma mowy, abyśmy od tej zasady odeszli" i że "jeśli dzisiaj mamy deficyt w okolicach 7 proc., to wiadomo, że on nie może być wyższy".
Zaproponowane dzisiaj zmiany się mniej więcej bilansują – powiedział także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. To pierwsza od wielu, wielu lat zmiana, która nie kosztuje budżetu, tylko jest z punktu widzenia budżetu neutralna – dodał. My jesteśmy w dialogu z Komisją Europejską, prowadzimy odpowiedzialną politykę fiskalną – powiedział także minister.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
