Jak zauważają autorzy propozycji Paweł Musiałek i Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego, że obecna polityka nie zmieniła zbliżającej się demograficznej. W pierwszym półroczu 2026 r. urodziło się zaledwie ok. 115 tys. dzieci, a ubytek naturalny sięgnął ok. 95,5 tys. osób.
Cała kwota wsparcia na raz
Eksperci uważają, że bardziej skuteczne może okazać się inne podejście. Zamiast comiesięcznych przelewów państwo powinno wypłacić rodzicom całe wsparcie zaraz po narodzinach dziecka. To kwota w wysokości 208,8 tys. zł, która - ich zdaniem - mogłaby realnie wpłynąć na decyzje o powiększeniu rodziny, ponieważ pozwoliłaby sfinansować wkład własny na mieszkanie, spłacić część kredytu hipotecznego czy kupić większy samochód. W przypadku rodziców decydujących się na kolejne dzieci ta suma pozwoli np, na zmianę mieszkania na większe.
Autorzy tłumaczą, jak wyliczyli taką sumę. To dokładna równowartość kwoty, na jaką rodzice mogą liczyć w ciągu 18 lat od urodzenia dziecka z tytułu 800 Plus (172 800 zł) i "Aktywnego Rodzica"” (36 000 zł). "Wydamy te same pieniądze, ale być może efektywniej" - napisali.
Skąd finansowanie programu?
W 2025 roku na Program 800 Plus z budżetu wydano 62,8 miliarda złotych, a na "Aktywnego Rodzica" – 6,2 miliarda. "Jednorazowa wypłata świadczenia 200 000 Plus dla wszystkich urodzonych w minionym roku dzieci obciążyłaby budżet kwotą 49,5 miliarda, które państwo musiało wypłacić "z góry" w miejsce rozłożonych na 18 lat zobowiązań" - uważają autorzy.
Skąd pieniądze na to? M.in z 13. i 14. emerytury. Na ich sfinansowanie zaplanowano w tym roku aż 33 miliardy złotych. Przeciwko tej wspólnej inicjatywie Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości Klub Jagielloński protestował już w 2019 roku. - przypominają autorzy.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
